WUJ szykuje dwa nowe tomy cyklu „Europejskie kino gatunków”!

Już za kilka tygodni WUJ (Wyd. UJ) opublikuje symultanicznie trzeci i czwarty tom cyklu „Europejskie kino gatunków”, który został bardzo ciepło przyjęty przez czytelników, wywołał wiele dyskusji, ale przede wszystkim zaostrzył wszystkim apetyt na więcej!

W nowych tomach pojawiają się autorzy dobrze znani oraz ci zupełnie nowi – zarówno profesjonalni akademicy, jak i blogerzy czy zwykli miłośnicy filmu. Słychać wiec obok siebie wiele odmiennych głosów, mówiących o bardzo różnych filmach, konwencjach i typach kina, na temat których przed Europejskim kinem gatunków nie stworzono tak naprawdę w Polsce żadnych solidnych opracowań.

Spaghetti western tańczy tu oberka ze spysploitation na lufie rewolweru, kosmonauci z demoludów tropią bikiniarzy z Alpha Centauri w scenografii z papier mâché, a nekrofilskie horrory pustynne duszą sie smogiem motorów, na ktorych pędzą niepowstrzymani zombie-bikerzy.

Mimo że obydwa tomy są w teorii poświęcone kinematografii dwóch różnych krajów: Włoch i Wielkiej Brytanii, nie zabraknie w nich wycieczek w bok, zarówno w czasie jak i w przestrzeni, bo tematy same często zmuszają do tego twórców, którzy swoją pasję, przechodzącą czasem w misję, traktują bardzo powaznie i dają tego tekstualne świadectwo o spójnych kryteriach werydykcji.

Nie jest to więc pisanie o przysłowiowej „dupie marynie”, zapychanie dziury w ścianie galaretką czy dmuchanie w balonik hajpu. Mamy tu do czynienia z ludźmi, którzy w swoich sferach zainteresowania są często niekwestionowanymi ekspertami i chcą się swoją wiedzą dzielić z innymi, co daje efekt wyjątkowy na polu publikacji uniwersyteckich.

Mamy tu Piotra Korczyńskiego ze znakomitym tekstem o polskim kinie wojennym; Sarę Nowicką, która przybija potępione dusze do deski wywodem o wątkach gatunkowych w kinie Kena Russella; Magdalenę Kamińską i Maję Mikołajczyk z prowokującą wylew mózgowy laudacją nt. socrealistycznych horrorów wampirycznych.

Mamy wytartych życiem blogerów ukrywających się pod tagiem Kinomisja Pulp Crew, którzy rzucają na pastwę ludożerki dwa bluźnierczo-rozkoszne teksty, pierwszy o włoskim kinie nazipsloitation, a drugi o ojcu chrzestnym psychedelicznego giallo i europejskiego kina gore, Lucio Fulcim – obydwa zapierające dech tętnem i szybkością porażania kończyn. A także powracającego po krótkiej przerwie Konrada Szlendaka (znanego lepiej jako Conradino Beb, red. naczelny MGV), który funduje czytelnikom mapowanie świeżego wciąż zjawiska folk horroru w metodologii aktora-sieci.

Jak mówi redaktor serii, dr hab Piotr Kletowski z IBIDW UJ: Gdy wydawałem pierwszy tom, nie spodziewałem się takiego zainteresowania. Szczerze mówiąc, przerosło ono moje oczekiwania. Ale dzisiaj jasne jest, że seria wypełnia ogromną lukę w szeroko pojętym, rodzimym dyskursie filmoznawczym, który wcześniej w ogóle nie próbował podejmować tematów związanych z kinem klasy B. Nie tylko europejskim, ale kinem niskobudżetowym w ogóle.

Temat był ignorowany latami, wbrew rosnącemu zainteresowaniu ze strony polskich fanów kina gatunku i kina eksploatacji, którzy w trzecim i czwartym tomie dostaną jednak za to do czytania prawdziwe perły. Z dumą mogę przyznać, że nasza praca się opłaciła, bo niejeden z tych tekstów mógłby się znaleźć w poważnej pracy zbiorowej wydawanej na Zachodzie.  

Premiera książki planowana jest na 21.04.2021. Wersja papierowa oraz e-książka będą, jak zawsze, dostępne w sklepie internetowym WUJa, w którym można jeszcze dostać wyczerpujące sie szybko dodruki dwóch pierwszych tomów.

Conradino Beb

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

<span>%d</span> blogerów lubi to: