James G. Ballard dyskutuje o swoich największych wpływach literackich, czyli surrealizmie i science-fiction, jednocześnie wyjaśniając, że obydwa terminy są zwykle nieprawidłowo rozumiane i szufladkowane jako aberracje. Jak mówi kultowy pisarz, który odszedł w 2009: Jeśli wyobraźnia umrze, jedyną sferą życia, w której być może przeżyje, będzie psychopatologia, tak więc psychopatologia może stać się ostatnim przyczółkiem ludzkiej wyobraźni (…)
