Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) oparł swoją rekomendację glifosatu (systemicznego herbicydu sprzedawanego pod nazwą Roundup) jako związku bezpiecznego dla zdrowia o raport, który został dosłownie skopiowany z raportu Monsanto.

Sprzedaż glifosatu przez Monsanto generuje $4,75 bn rocznie, a walka o wydanie nowej licencji na jego sprzedaż w krajach Unii Europejskiej dzieli kraje członkowskie. Kością niezgody pozostaje kwestia długoterminowych efektów herbicydu powszechnie stosowanego w Stanach Zjednoczonych, które posiadają jednak zupełnie inną politykę zdrowotną i środowiskową od krajów Unii.

Ostateczną decyzję Komisji Europejskiej poznamy prawdopodobnie na początku listopada, a zostanie ona oparta przede wszystkim o raport EFSA, który jest kopią sprawozdania z oceny w sprawie odnowienia opublikowanego w 2012, jak donosi The Guardian.

Jeszcze w czerwcu tego roku przedstawiciele EFSA oznajmili, iż powyższe sprawozdanie gwarantuje, że „każde badanie naukowe zostało dogłębnie przeanalizowane pod względem relewancji i pewności przez taksatorów Unii Europejskiej, którzy oparli swoją opinię na wnioskach płynących z badania”.

Problem polega na tym, że cytowany dokument pozostaje w większości wierną kopią raportu relacjonującego pracę grupy zadaniowej ds. glifosatu (GTF), organu badawczego nadzorowanego przez Monsanto, który analizuje związki pomiędzy badaniami (poddanymi wzajemnej weryfikacji) na temat glifosatu, genotoksyczności, rakotwórczości i uszkodzeń organów rozrodczych.

Jak powiedziała Franziska Achterberg, dyrektor ds. polityki żywnościowej Greenpeace: Bez względu na to, czy jest to kwestia zaniedbania, czy świadomej intencji, nie możemy tego zaakceptować. Podważa to w całości proces akceptacji pestycydów przez Unię Europejską, gdyż jeśli kontrolerzy polegają na analizach naukowych przemysłu bez przeprowadzania własnych badań, decyzja w sprawie bezpieczeństwa pestycydów pozostaje w istocie w rękach przemysłu.

Przedstawiciele EFSA wskazali w odpowiedzi, iż polegają na „rzetelnych, zrównoważonych i niezależnych ocenach” i że ostateczna opinia agencji jest odmienna od wniosków płynących ze sprawozdania z oceny w sprawie odnowienia, który przygotowany został przez niemiecką BFR, a nie przez samą EFSA.

Jak powiedział rzecznik EFSA: Należy podkreślić, że są to wyjątki i odnośniki do publicznie dostępnych badań, które zostały zgłoszone przez petenta w ramach jego obowiązku wynikającego z prawa pestycydowego, w celu analizy dostępnej literatury. Innymi słowy, nie są to badania grupy zadaniowej ds. glifosatu, ale badania pochodzące z dostępnej publicznie literatury naukowej.

Ale nawet jeśli to prawda, raport EFSA powtarza kropka w kropkę opisy i analizy opublikowane przez GTF w sprawozdaniu z 2012. Jedna z sekcji autorstwa Johna Acquavelli i Donny Farmer (zatrudnionych przez Monsanto) kwestionuje na przykład wyniki badania, które potwierdziło związek pomiędzy używaniem pestycydu, a zachorowaniem na nieziarniczego chłoniaka złośliwego.

Tamże czytamy: Największymi ograniczeniami badania były: poleganie na informacji o domniemanym użyciu pestycydu (nieudokumentowane wystawienie), mała próba badanych, możliwość błędu odtwarzania przeszłości (recall bias), poleganie na drugorzędnych źródłach (wywiady z krewnymi) przy 43% informacji na temat użycia pestycydu, a także trudność w kontrolowaniu potencjalnych czynników zaburzających, zważywszy na małą próbę badanych.

Niektóre z akapitów przedstawionych przez EFSA różnią się wprawdzie od raportu GTF, są to jednak głównie różnice stylistyczne i estetyczne, podczas gdy twarda analiza poddanych wzajemnej weryfikacji badań naukowych pozostaje wierną kopią.

Jak skomentował to przedstawiciel Monsanto: EFSA wytłumaczyła czemu uwzględniono bezpośrednią kopię fragmentów naszego podania. Jest to kwestia dużej ilości badań toksykologicznych przechodzących przez agencję. Nie jest to wcale dowód na niezrozumienie przez EFSA skutków glifosatu.

Skutki zdrowotne i środowiskowe stosowanie glifosatu w rolnictwie pozostają kwestią wysoce kontrowersyjną ze względu na systemiczny charakter herbicydu, który może latami utrzymywać się w produktach spożywczych, co potwierdzono w lipcu tego roku, znajdując go w popularnych lodach Ben & Jerry.

Conradino Beb

 

Źródło: The Guardian

Reklamy

Written by conradino23

Redaktor bezczelny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s