Wyreżyserowany przez Juliusa Onaha Paradoks Cloverfield zaatakował niespodziewanie, dzień po emisji zwiastuna w trakcie Super Bowl, finałowego meczu o mistrzostwo w futbolu amerykańskim. Wyprodukowany przez Netfliksa film owiany był aurą tajemniczości, choć przynależność do uniwersum zapoczątkowanego przez JJ Abramsa w jego postmodernistycznej wariacji na temat GodzilliProjekt: Monster (2008), potwierdzona została pod koniec zeszłego roku.

Tak jak drugi film z cyklu, Cloverfield Lane 10 (2016), produkcja Onaha to samodzielny byt, wykorzystujący fantastycznonaukowe tło tylko i wyłącznie jako punkt zaczepienia. I choć Paradoks tłumaczy w pewien sposób, skąd wziął się znany z dzieła Abramsa gigantyczny potwór, sprowadzający zagładę na Manhattan, całość kręci się głównie wokół eksperymentu z akceleratorem cząsteczek, umieszczonym w zasiedlonej przez wielonarodowościową grupę, orbitującej nad Ziemią stacji kosmicznej.

Niestety, Paradoks nigdy nie wznosi się ponad swoje inspiracje, przez co większość zwrotów akcji jest mocno przewidywalna, zwłaszcza dla fana gatunku. W filmie skopiowana w zasadzie całe sekwencje z klasyków takich jak: Obcy – 8 pasażer Nastromo (1979) czy Ukryty wymiar (1997).

Na próżno szukać tutaj nowatorskiego podejścia do psychologii grupy – napięcie, pomiędzy załogantami wzrasta po zderzeniu z multiwersum, ale jest nieudolnie wyreżyserowane. Na pierwszy plan wysuwa się wiecznie zapłakana Hamilton, postać odgrywana przez Gugu Mbathę-Raw, która jest niczym więcej, niż kluczem do zabawy w bohaterów „do odstrzału” i „do przeżycia”.

Historia co jakiś czas przesuwa się na szczęście z przestrzeni kosmicznej do ogarniętego chaosem Nowego Jorku. To właśnie ten segment najmocniej zazębia ze sobą należące do wspólnego uniwersum filmy, rozwiązując również skrzętnie sprokurowaną zagadkę enigmatycznego potwora.

Ale czy odpowiedź daje satysfakcję fanom teorii spiskowych, w które obrósł oryginalny film? Moim zdaniem nie, gdyż rozwiązanie jest na tyle wyświechtane i proste, że zamknięte zostaje w jednym zdaniu, wypowiedzianym przez postać, w którą wcielił się Donal Logue.

Paradoks Cloverfiled, mimo tych słabości, posiada jednak kilka asów. Reżyser gra na znanych schematach, jednak robi to na tyle dobrze, że dosłownie potrafi zjeżyć włos na plecach. Efektem przenikania się wymiarów i rozłamu rzeczywistości są makabryczne obrazy, których nie powstydziłby się sam Cronenberg.

Ludzkie ciało „wmontowane” w sieć elektryczną, samoświadoma ręka, czy tysiące dżdżownic bytujących w jednym z członków załogi, to tylko kilka z najbardziej odrażających pomysłów, choć męczy kopia ataku Dartha Vadera z Łotra 1, skrojona pod fanów cyklu.

Franczyza zbudowała na szczęście uniwersum na tyle osobliwe, że każdy seans składających się na niego obrazów łączy się z uważnym wyłapywaniem kolejnych odniesień i mrugnięć okiem, pozwalających nam na zlepienie wszystkiego w całość. Paradoks, prócz kilku smaczków ukrytych w dialogach, nie tylko w ich treści ale i brzemieniu, nie bawi się jednak w subtelności, dając nam jasno do zrozumienia, z jakiego korzenia się wywodzi.

Siłą poprzednich filmów było wrzucenie widza w ledwo zarysowane realia, których wartość rozrywkowa definiowana była tylko przez ich granice. Ale siadając do seansu Paradoksu należy zdecydowanie oczyścić głowę z całej masy innych, często lepszych filmów.

Oprócz dramatyzmu opery mydlanej, słabo i po macoszemu rozpisanych postaci oraz dialogów, przybierających najwyższą formę techno bełkotu, otrzymujemy wprawdzie kilka fajnie wyglądających scen, które przy okazji potrafią nieco podnieść ciśnienie w naszych żyłach. Jednak czy to wystarczająca rekompensata? O tym przekonać możecie się sami odpalając Netfliksa.

Oskar „Dziku” Dziki

 

Oryginalny tytuł: The Cloverfield Paradox
Produkcja: USA, 2018
Dystrybucja w Polsce: Netflix
Ocena MGV: 2/5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s