Pornokosmogonia

 

…zanim powstanie nowe miasto kamienie lubieżnie

ocierają się o siebie poddane nowej przerażającej harmonii:

Stawiając swój obcas na jego karku mówi: takie jest moje prawo!, bądź posłuszny i służ!,

więc stworzyciel-mineciarz liże wilgotną cipę matrycy,

a soki spływają w dół aż do jego boskiego kutasa i wtedy

czarny chaos rżnie swoim twardym piorunem

rozwartą dupę nieba, co wiąże się ze smrodem, a ona szybko dochodzi

na płomieniu na igle z prądem prądem na skrzydłach ekstazy współczucia i gniewu,

wielobarwny ogon, boski swąd, anielska wilgoć i szatańska giętkość,

cherubiny furii i książęta gracji stąpają po białej linii

rozsypanej na lustrze. musującym lustrze dusz.

ogniste wypływanie metalów planet i kamieni szlachetnych ze związków i układów

twardnieje dnieje|ejeind ejeindrawt

wchodzą wychodzą przez zwęglony strop i załamaną podłogę

którą pokrywają spalone resztki wykrzyczane imiona sponiewierane kobiety

upadki na twarz sztuczne zachwyty błędne koła monologów

przytłaczające promieniowanie zapach szczyn i stęchlizny,

jednak jeszcze niżej jeszcze bliżej dna fluid klaruje się staje się

krys tal iczny krys ztał owy

krys ztał owe mias st to

skropli się w tym miejscu.

przyjdźcie wszyscy na otwarcie,

wyjdźcie wszyscy się przywitać,

przyjdźcie…

 

Sonet do Wielkiej Bogini

 

O Pani, której pragnie się, im bardziej odległa,

Twe imię trzykroć wielkie, jak jasne topole,

Kryje się w nim namiętny wrzosowiska fiolet,

I majestat mądrości w srebrnej jodły igłach;

Kolumny twej świątyni żywe i sprężyste,

Białe jak słupy światła spływające łaską,

Kuszą słodką czerwienią, trującą bo boską,

Zasypiają pod ziemią w czarnej głębi czystej.

Chodźcie wgłąb zapomnienia, jak leśny mech miękki,

I poprzez trans współczucia, wzajemne oddźwięki

Radością lub bólem wibrujących cząstek,

Stańcie się niewidzialni, jak spacja, znak pustki

W świętych wersetach lasu, ślad tchnienia na lustrze,

Nim energii kształt inny z powierzchni was zetrze.

 

Rozdroże

 

Chce wywoływać imiona,

z wiatru wiejącego na Rozdrożu

z błota przeszłości z wieczora

z zapowiedzi poranka,

wskrzeszać imiona z pamięci

choć nie wszystkie zostały w pamięci.

Ab. Ko. Wi. Ad. Zu. Ni. Moz. To. Mob. Aw.

jak proporczyki na wietrze jak liście drzew

jak rozrzucone patyki i kamyki jak pióra i kości

jak wciąż obracająca się kostka rubika,

układy kamyków układanki układy czcionek na matrycy,

każde imię to 1 sylaba Wielkiego Imienia

każde serce to 1 znak Wielkiego Szyfru. jesteś znakiem.

Z Ab. na trawniku pomiędzy blokami, wczepieni w ziemię, zawieszeni ponad niebem, zaglądają w kosmos;

Ko., jak pochyla nad nimi głowę;

Wi., kiedy w nocy rozbija szybę witryny jubilera, pijany spirytusem i miłością do jakiejś blondynki;

Ad., która wciąż jest gdzieś daleko, i z daleka czasem się uśmiecha, a czasem płacze;

Zu., jej blada twarz obracająca się w nocnym świetle jarzeniówki, pośród tłumu biegnących dokądś dresiarzy;

Ni., nakrapiane lato na ogródkach działkowych, rozpala ognisko między połamanymi ławkami,

wśród swoich obrazów i ze swoim fletem;

Moz., stare niedobre czasy, przeguby rąk obwiązane bandażami;

To., przybity do ziemi jednocześnie palącym słołcem, pod którym mieszka, i ciężarem

mrożonego mięsa, które dźwiga w pracy, a jednak jakimś cudem wciąż pogodny;

Mob. za kierownicą samochodu, siostrzyczka nocy, która kamienieje w blasku dnia;

Aw. wygięta w tył, wśpiewująca się jakby w cały rozgwieżdżony firmament;

wciąż z Ab. ukryci pod niebem, na zboczu wzgórza zaglądający we własny kosmos.

Mil. Pem. Wł. Go. Zo. Pa. El. Jo. Da.

każde imię to 1 sylaba Wielkiego Imienia

każde serce to 1 znak Wielkiego Szyfru. jesteś znakiem.

Znaki wchodzą w związki z innymi znakami,

gramatyka namiętności fascynacji miłości zazdrości obojętności

składnia związków sympatii niechęci przyjaźni współczucia litości.

Serca splatają się z innymi sercami a tamte z następnymi,

jak rytmy bębnów pulsowanie świateł wystukiwane numery

podświetlone przyciski telefonu galaktyki gwiazd i globów,

jak pulsujące banieczki, jak musujące bąbelki.

Mil., stojący na poręczy balkonu jedenastego piętra, olewający to ociemniałe miasto z maską obojętności na twarzy;

Pem. mocuje się z własną siłą po drugiej stronie barierki mostu, zwisający nad ciemną kipielą, z maską straceńca;

Wł., zjawia się nagle w największy deszcz, prowadząc jedną ręką rower, z urwanym pedałem w drugiej;

Go., zawsze taka kolorowa, aż ten jeden jedyny raz kompletnie na biało;

Zo., jak negatyw drapieżnego kruka;

Pa., jego twarz jak uśmiechnięta kostucha;

El., na kamienistej górze ponad brzuchem Molocha, wyjaśnia przedziwne reguły przetrwania w tym zatłoczonym morzu dusz;

Jo., jak przygląda się życiu zza swoich miedzianych włosów, na ławce przed starą chałupą, na murku nad Wisłą, czy za swoim własnym stołem;

Da., empatia i niezdarność, jak dobra chińska herbata, która przywraca równowagę…

…i tyle tyle tyle tyle innych zapomnianych, pominiętych, tych które wciąż przechodzą albo po
prostu są zbyt blisko albo jeszcze ich nie znamy bo czekają w przyszłości

Ab. Ko. Wi. Ad. Zu. Ni. Moz. To. Mob. Aw.

Mil. Pem. Wł. Go. Zo. Pa. El. Jo. Da.

podświetlone przyciski telefonu galaktyki gwiazd i globów,

jak pulsujące banieczki, jak musujące bąbelki

i ta historia nie może się skończyć, Wielkie Imię nie zostanie wypowiedziane,

bo każde serce lgnie do drugiego a drugie łączyć chce się z trzecim

a trzecie z czwartym a przychodzą wciąż nowe,

galaktyki gwiazd i globów, pulsujące banieczki,

musujące bąbelki unoszą się ocierają się o siebie

aż po horyzont musujące lustro morza dusz,

wreszcie spieniona fala rozbija się o brzeg.

A na samym dnie

rozszumianego morza dusz

żywy rdzeń światła

siedzi za biurkiem

i spisuje imiona zaledwie imiona,

układa indeks kosmosu

układa indeks Wielkiego Snu,

bo przecież wciąż nas spowija

ten sam sen

sen ten sam

nas spowija wciąż.

 

Rafał „Lenin” Nowakowski

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.