brudna_mary_poster_1974

Dwóch spłukanych frików samochodowych decyduje się na obrabowanie supermarketu. Żeby przekonać menadżera do szybkiego oddania całej zawartości sejfu biorą jego żonę i córkę jako zakładniczki. Podczas gdy mechanik Deke (niezapomniany Adam Roarke) trzyma je na oku, szalony rajdowiec Larry (w tej roli Peter Fonda) bierze pełną torbę i daje nogę.

Zanim obydwoje ruszą jednak w drogę, w ich furze urządzi sobie gniazdko miejscowa cwaniara Mary, którą Larry właśnie spławił po upojnej nocy. Z braku czasu na kłótnię Mary staje się automatycznie częścią operacji, ale marzenia tria o szybkiej uciecze pokrzyżuje miejscowy szeryf, dla którego złapanie złodziei właśnie stało się sprawą osobistej ambicji.

Tak zaczyna się kultowe filmidło drive-inowe, które po latach zapomnienia wróciło ostatnimi czasy do łask za sprawą osobistej reklamy pana Quentina Tarantino. Nakręcony na budżecie $2 mln. przez Johna Hougha – który znacznie lepiej znany jest ze współpracy z brytyjskiem studiem Hammer, dla którego wyreżyserował jeden z kultowych horrorów wampirycznych epoki Twins of Evil – Brudna Mary, świrus Larry jest jednym z pierwszych przykładów rodzącego się na początku lat ’70 kina samochodowego.

Film został wyprodukowany przez Universal z osobistym zaangażowaniem Jamesa H. Nicholsona, który w tym samy czasie uciekł z AIP i wciągnął do już rozkręconego projektu Fondę z Roarkiem, których znał ze złotych dni filmów motocyklowych. Rolę Mary dostała angielska aktorka Susan George, którą zaproponował sam Hough.

W przeciwieństwie do Two-Lane Blacktop i Znikającego punktu – dwóch znakomitych filmów, które stały się symbolami refleksji nad kontrkulturą lat ’60, obraz Hougha to nic więcej niż proste kino akcji, które w tym samym czasie było jednak w zasadzie dopiero formułowane. Bohaterowie nie wygłaszają tu żadnych manifestów, nie leczą kaca po Wojnie w Wietnamie, a ich ucieczka nie symbolizuje nic poza tym, co widzimy – szybkim skokiem na kasę, który ma pomóc w zbudowaniu nowoczesnej, rajdowej bryki.

Charaktery też nie są głębokie. Larry jest impulsywnym draniem, a Deke to jego przeciwieństwo: cichy i małomówny alkoholik, który leci z wiatrem, gdyż ma dość własnych problemów. Mary, która wpada w ich objęcia, to z kolei kieszonkowiec i drobna cwaniara, która szuka tylko pretekstu, żeby gdzieś się zaczepić na następnych kilka dni, tygodni.

Akcja zaczyna się praktycznie od razu – mimo brawurowych prób wymknięcia się organom ścigania, złodziejaszkom cały czas na ogonie siedzi szeryf Carl, który w końcu zaczyna ich ścigać helikopterem i nie spocznie póki nie wsadzi ich do paki. Generalnie, film można określić jako ładnie wyreżyserowany miks efektownych pościgów samochodowych z tanimi dialogami i nieskomplikowaną grą pomiędzy głównymi charakterami.

Scenariusz jest raczej schematyczny i tylko niezłe kreacje, z której wyróżniłbym szczególnie tą Roarke’a – role Fondy i Susan George są w zasadzie przeciętne –  sprawiają, że Brudną Mary da się potraktować jako dobrą rozrywkę.

Koniec końców czegoś jednak w tym filmie brakuje, jak np. delikatnego pociągnięcia pędzlem po klimacie i większej dbałości o szczegóły. Niespójność fabuły też daje się we znaki, choć w porównaniu z niektórymi cudami eksploatacyjnymi epoki, to i tak mistrzostwo świata.

Na tle kina samochodowego lat ’70, zarówno dzieł autorskich, jak też filmów czysto rozrywkowych tj. Kierowca w reż. Waltera Hilla, Biała błyskawica z Burtem Reynoldsem czy też eksploatacyjny Death Race 2000 (klasyk NWP), obraz Hougha nie wyróżnia się niestety jakoś specjalnie i z tego powodu warty jest polecenia głównie nałogowcom kina klasy B oraz śledzacym kariery filmowe Fondy i Roarke’a. Mój osobisty apetyt zepsuł się głównie przez końcówkę, która została zerżnięta ze Znikającego punktu!

Conradino Beb

 

Oryginalny tytuł: Dirty Mary, Crazy Larry
Produkcja: USA, 1974
Dystrybucja w Polsce: Brak
Ocena MGV: 3/5

Reklamy

Written by conradino23

Redaktor bezczelny

7 komentarzy

  1. Jak dla mnie, to Susan George nie musi grac, wystarczy, ze JEST 🙂 , choc talentu nie sposób jej odmówic.
    A mówią, ze Angielki są brzydkie… Przecież te aktorki z tamtych lat, to jakaś erotyczna paruzja 😀 Charlotte Rampling, Julie Christie, Jane Birkin, Helen Mirren…

    Polubienie

    1. Akurat Susan George mi nie wbija, trochę za pospolita była ta jej uroda, ale wykwit aktorskiego erotyzmu w tym czasie to bez wątpienia fenomen… własnie zacząłem na fejsie wątek Edwige Fenech, a przecież była jeszcze Soledad Miranda czy Barbara Bouchet (bardziej moje typy). Kiedyś brało się do filmów modelki, które miały naturalny sex appeal, bo to przyciagalo publiczność do kin. Poza tym obecnych wielkich gwiazd nie zobaczysz nago w filmach, bo się kurwa szanują albo chcą miliony za pokazanie cycka, a te vintage’owe piękności rozbieraly się ze zwykłej ludzkiej potrzeby pokazania swojego piękna… scenariusze tez pomagały 🙂

      Polubienie

  2. Zajebisty tytuł ma ten film 🙂 Muszę go obejrzeć. No i jeszcze Susan George, widziałem ją tylko w jednym filmie, ale to był WIELKI FILM (nakręcony przez Wielkiego Sama – notabene mija dziś 28 rocznica jego śmierci).
    Tego Adama Roarke’a nie kojarzę. Na plakacie widzę nazwisko Vica Morrowa, z tego co gdzieś wyczytałem aktor ten zginął na planie filmu „Strefa mroku” (1982), przez co film ten cieszy się złą sławą.
    Ja za angielskimi aktorkami nie przepadam, to znaczy mam na myśli urodę, bo talentu nie można im odmówić, wspomniane przez Simply’ego Charlotte, Julie, Jane, Helen są bardzo dobrymi aktorkami, ale ich uroda (nawet gdy były młodsze – w latach 70-tych) nie jest w moim guście. Susan wydaje mi się najładniejsza z nich 🙂 Podobnie jest u mnie ze współczesnymi aktorkami angielskimi – lubię Rachel Weisz i Keirę Knightley, lecz nie uważam, aby były ideałami piękna.

    Polubienie

  3. Film nie aż tak Dirty i Crazy jak można by się spodziewać. Brakuje zapadających w pamięć scen i tekstów. Akcja też specjalnie nie porywa – co z tego, że jeżdżą Challengerem skoro pościgi są dosyć geriatryczne. Przeciętne carsploitation.

    Polubienie

  4. @ Conradino
    No.. pani Basia z panią Jadzią to jest to, o co biega. Kocham te wyluzowane, bezpruderyjne,NORMALNE kobiety, choc Suzan jest od nich piękniejsza i wogle:)
    @ Mariusz
    Kiera N. jest potwornie niezgrabną babą. Pierwszą damą kina angielskiego pozostaje Vannessa Redgrave.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s