har_nevo_2013

Belgijski band The Black Heart Rebellion może być wprawdzie zupełnie nieznany poza sceną HC, ale tylko dlatego że od samego początku nagrywa dla małych wytwórni, które mają dosyć ograniczone możliwości promocji swoich talentów. Ale materiał z Har Nevo może to całkowicie zmienić przynosząc mroczny oddech pogańskich światów, którego nie powstydziliby się Neurosis w swoim najlepszym okresie. I mimo że TBHR zaledwie dotykają sludge’owego ciężaru delikatnie balansując na jego granicy ze swoją indywidualną wersją post HC, nawiązującą silny dialog z neofolkiem poprzez enigmatyczne teksty, mistyczny klimat i oszczędne, pierwotne aranżacje, nie można się pozbyć wrażenia, że wzorem są tu właśnie klasycy post metalu.

Har Nevo słucha się jak dzikiej, leśnej poezji, wprawdzie nie tak kompleksowej i skrajnie symbolicznej, jak apokaliptyczne utwory Current 93, ale za to niezwykle żywej i emocjonalnej, wciąż niosącej ślady hardcore’owego emo. Har Nevo to zdecydowanie mroczny materiał, ale świeży, pasjonujący i w żaden sposób nie zmanierowany. Teksty oscylują wokół transgresji, śmierci, oczyszczenia i personalnego wzrostu, a więc konkretnych tematów, co w piękny sposób zostaje odzwierciedlone przez samą muzykę, która jest słodko-gorzka ze swoim powolnym tempem, minorowymi tonacjami i transowo powtarzanymi tematami gitarowo-perkusyjnymi. Czuje się bardzo wyraźnie, że zespół na długo przed wejściem do studia miał już określoną wizję brzmienia całego materiału, która została zresztą zamanifestowana na doskonałym debiucie z 2008.

Lubiących zagłębiać się w tło twórczości swoich idoli na pewno zainteresuje fakt, że członkowie TBHR są częścią tajemniczego kolektywu Church Of Ra, organizującego koncerty, wydarzenia artystyczne, tworzącego klipy video oraz uduchowione grafiki i instalacje, zdobiące profile internetowe oraz performance’y grupy. Filarem organizacji jest znany zespół AmenRa – wydawany zresztą przez Neurot Recordings i supportujący w przeszłości Neurosis. Har Nevo w swojej esencji zdaje się podkreślać neurotyczną zwierzęcość i niekontrolowane pasje istoty ludzkiej – co dobrze zostało zwerbalizowane w Ein Advat, w którym słyszymy iż człowiek to bestia – ale z drugiej strony jest ona trawiona duchowym światłem, wizją Edenu. Ten kontrast zostaje jednak doskonale wykorzystany jako baza kompozycyjna i konceptualna dla całego materiału, który odzwierciedla to duchowo-emocjonalne napięcie.

Minimalistyczne linie gitarowe i rozmyty bas tworzą zręby większości numerów, wspomaganych  czasem przez perkusyjne rajdy, ale bardzo często obywających się bez wyraźnego rytmu, kztałtowanych głównie przez nastrojowy wokal, talerze i przeszkadzajki. THBR w wielu kawałkach robią ponadto użytek z rzadko dzisiaj używanych w muzyce gitarowej instrumentów. W Animalesque i Gold & Myrrh do instrumentarium zostaje włączona arabska darbuka, a w Circle pojawia się ezoterycznie brzmiąca mandolina, co jeszcze bardziej zbliża THBR do nefolkowych klimatów „wieków minionych i baśniowych krain”. Można nawet powiedzieć, że kawałki tj. The Woods I Run From – jeden z najlepszych na Har Nevo – zbliżają zespół nieco do proroków inteligentnego gotyku tj. Field Of Nephilim, ale styl TBHR jest przy tym tak oryginalny, że można próbować przyciąć go do czyjejś miary tylko po to by zaraz odejść z kwitkiem. Silny kandydat na płytę roku!

Conradino Beb

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.