Eli Roth słucha ścieżki z „Cannibal Holocaust” montując swój nowy film

eli_roth_green_inferno
Eli Roth w Chile

Eli Roth z pewnością nie zasypia gruszek w popiele i dzielnie walczy z montażem swojego nowego dzieła, The Green Infernohołdu dla włoskiego kina kanibalistycznego lat ’70. Zdjęcia do filmu zostały zakończone pod koniec zeszłego roku i już niedługo poznamy datę premiery. Zanim jednak to nastąpi dowiedzmy się czym obecnie inspiruje się twórca krwawego Hostelu.

Jak wyznał Roth serwisowi Empireonline: Przechodzę przez różne fazy ze swoimi ścieżkami dźwiękowymi. Ostatnio słucham dużo Stelvia Ciprianiego. To jeden z moich ulubionych kompozytorów. Jego muzyka do Miasta koszmaru jest naprawdę niesamowita. Ale słucham też dużo muzyki Fabria Frizziego. Kocham jego muzykę do filmów Lucia Fulciego. I oczywiście ścieżki z Cannibal Holocaust Riza Ortolaniego. A ostatnio wkręciłem się też w soundtrack Roberta Donatiego do Cannibal Ferox – Niech umierają powoli. To jeden z moich ulubionych.

Te inspiracje służą Eli Rothowi do montażu jego nowego dzieła – The Green Inferno, do którego zdjęcia zakończono pod koniec zeszłego roku. Wschodzący producent i reżyser wprawdzie od dawna szykował się do zrealizowania filmu inspirowanego włoskim kinem kanibalistycznym, ale przystąpił do niego dopiero, gdy zawinął produkcję katastroficznego thrillera Aftershock. Kręcąc obraz w Chile Roth wpadł na pomysł umieszczenia bandy studenckich aktywistów w dżungli w swoim własnym filmie i połączenia tego ze swoją pasją do klasycznego kina eksploatacji.

the_green_inferno_kadr
Kadr z „The Green Inferno”

Roth wspomina pracę na planie Aftershock jako ważną inspirację dla The Green Inferno mówiąc, iż: Było to jedno z najbardziej szalonych doświadczeń mojego życia. Uwielbiam filmy kanibalistyczne – kocham Cannibal Holocaust i Cannibal Ferox – Niech umierają powoli, więc chciałem sam zrobić jeden. Czuję, że dla tych filmów właśnie nadszedł czas powrotu. Ale że chciałem to zrobić z naprawdę dobrych powodów, a z początku nie miałem historii, przez pewien czas mi się to kołatało. Wtedy zacząłem jednak myśleć o aktywizmie studenckim i ruchu Occupy Wall Street.

Scenariusz The Green Inferno traktuje o grupie studentów-aktywistów, którzy wyruszają w dżunglę amazońską z misją powstrzymania dużej korporacji, chcącej dokonać odwiertów w poszukiwaniu gazu ziemnego.  Szczytny plan ochrony lokalnego plemienia Indian udaje się dzięki przykuciu się do drzew i wiralnej akcji online, ale w drodze powrotnej dochodzi do wypadku samolotowego, który oddaje studentów w łapy bezwzględnego plemienia kanibali. Rzuceni na pastwę losu studenci muszą nagle porzucić swoje szczytne ideały i walczyć o przetrwanie!

Riz Ortolani – Cannibal Holocaust – Main Theme

Eli Roth nakręcił cały film w terenie, głęboko w amazońskiej dżungli, twierdząc że ostatnią osobą, która zapuściła się tak daleko, był Werner Herzog w trakcie kręcenia Aguirre, gniewu bożego. Zdjęcia zapierają podobno dech w piersiach, a sam obraz idealnie wpisuje się zataczający coraz szersze kręgi nurt neoksploatacji. A że zaliczyliśmy już powrót filmu motocyklowego (Hell Ride, Dear God No!), blacksploitation (Czarny Dynamit), rape’n’revenge movie (Run Bitch! Run!), zombie movie (Planet Terror, Striptizerki zombie), future sports (Battle Royale) czy meyerowskiego sexploitation (Viva!), przyszedł czas na odgrzebanie jednej z najbardziej kultowych działek kina eksploatacji.

Conradino Beb

 

Źródło: Empireonline / Goretorium

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: