Miley Cyrus zwierzyła się magazynowi Rolling Stone, że kocha zioło i preferuje je nad wszechobecny w biznesie muzycznym koksik. Oświadczenie gwiazdy pop nadeszło trzy miesiące po tym, jak pierwszy raz zasugerowała ona swoją miłość do marihuany przy okazji premiery numeru Ashtrays and Heartbreaks nagranego ze Snoop Doggy Doggiem.
Jak mówi Miley w wywiadzie dla Rolling Stone: Sądzę, że zioło to najlepszy drag na świecie. Spaliłam raz jointa z pejotlem i zobaczyłam wilka wyjącego do księżyca. Hollywood to miasto koksu, ale zioło jest o wiele lepsze. Molly (MDMA – przyp. red.) też. To radosne dragi – społeczne dragi. Sprawiają, że chcesz być z przyjaciółmi. Jesteś na widoku, a nie w łazience. Naprawdę nie lubię koksu. Jest obrzydliwy i taki mroczny. Razem z nim ciągle siedzisz w latach ’90. Ohyda.
Źródło: Rolling Stone