Nicolas Trainerbees to Francuz, który nauczył pszczoły robić miód z kwiatostanów konopi, nazwany przez niego „cannahoney”. 39-letni pszczelarz jest oczywiście wielkim zwolennikiem legalizacji marihuany medycznej, jak i rekreacyjnej.
Nicolas twierdzi, że nauczył się kierować zachowaniami pszczół do tego stopnia, że wykonują jego polecenia: Nauczyłem pszczoły robić kilka rzeczy, np. zbierać cukier z owoców, a nie z kwiatów.
Nicolas był hiperaktywny jako dziecko, a marihuanę odkrył w wieku 10 lat, by 9 lat później zainteresować się światem owadów, a w końcu pszczelarstwem, które po pewnym czasie połączył ze swoją pasją do marihuany. Od dłuższego czasu zdawałem sobie sprawę z leczniczych właściwości miodu, propolisu, pyłku, wosku i mleczka pszczelego, a także zalet konopi, więc połączyłem w końcu obydwa. – wyznaje.
Konopny pszczelarz wyjaśnia, że „wszystko co przechodzi przez ciało pszczoły zyskuje na jakości”, tak więc żywica z konopi przekształcona w miód również zachowuje swoje lecznicze właściwości.
Pierwszymi rezultatami swojej pracy Nicolas mógł się cieszyć w 2013, kiedy zauważył, że pszczoły zaczęły wykorzystywać żywicę konopną (trichomy) jako propolis i robić miód o tych samych właściwościach co marihuana. Produkt ostateczny zachowuje nawet profil terpenowy danej odmiany, ale nadaje się tylko do jedzenia.
Jadł bym :3<3
PolubieniePolubienie
Heh myślałem o tym już 3 lata temu mam kumpla w robocie pszczelarza który twierdził że jest to nie możliwe a jednak!!! A mogłem to być ja…
PolubieniePolubienie
Już 3 lata temu mógł się cieszyć rezultatami swojej pracy, Ty 3 lata temu o tym pomyślałeś 😉
PolubieniePolubienie