Czasami miałam wrażenie, jakby ręka przesuwała się wolno wzdłuż mojego policzka i szyi. Czasami było tak, jakby całowały mnie gorące usta – dłużej i bardziej czule, gdy zbliżały się do mojego gardła, ale tam pieszczoty zdawały się zatrzymywać. Serce biło mi mocniej, oddech wznosił się i opadał gwałtownie – był głęboki; pojawiało się łkanie, które przeradzało się w poczucie duszenia i zamieniało się w straszne konwulsje, w czasie których zawodziły mnie zmysły i traciłam przytomność.

Carmilla, Joseph Sheridan Le Fanu –

Joseph Sheridan Le Fanu to jeden z najważniejszych twórców literatury grozy w historii. Ten irlandzki autor kilkudziesięciu opowiadań z dreszczykiem zasłynął zbiorem W ciemnym zwierciadle (oryginalnie wydanym w 1872), w którym znajdowała się m.in. Carmilla, pionierska opowieść wampiryczna eksplorująca elementy lesbijskie.

Główna bohaterka opowiadania, hrabianka Mircalla von Karnstein, to wampirzyca, która upodobała sobie za ofiary młode, niewinne dziewczęta. Nawiedzając je podczas snu, stopniowo pozbawiała ich życiowych sił, wysysając dziewiczą krew. Mimo swej kobiecej postaci, dysponowała nadzwyczajną siłą fizyczną, dzięki której wprowadzała swoje ofiary w stan paraliżu.

Ilustracja do „Carmilli” Josepha Sheridana Le Fanu

Nie była jednak wszechwładna – gdziekolwiek się pojawiała, musiała posługiwać się imieniem własnym, bądź jego anagramem, co mogło pomóc w jej identyfikacji. Nie mogła też nigdzie wejść z własnej woli, czekając na zaproszenie uległych jej kobiet.

Postać upiornej wampirzycy–lesbijki stała się na długie lata bardzo popularna i dopiero rosnąca popularność późniejszej o 26 lat, słynnej powieści Brama Stokera, sprawiła, iż to transylwański hrabia Dracula został najbardziej znanym wampirem w historii.

Kino jednak dosyć szybko upomniało się o piękną hrabiankę, bo już w 1932 roku jej historią zainspirował się Carl Theodore Dreyer przy tworzenia swego słynnego Vampyra z urodzoną w Polsce Reną Mandel, wątki z opowiadania Le Fanu traktując jednak epizodycznie.

„Vampyr” (1932) / Rena Mandel

Pierwszym filmem, który flirtował z wampirzym homoseksualizmem, stała się Córka Draculi (1936) w reżyserii Lamberta Hillyera. Film, wyprodukowany przez studio Universal jako sequel Draculi (1930) Toda Browninga, rozpoczynał się dokładnie tam, gdzie kończył się oryginał.

Oto doktor Van Helsing zostaje aresztowany za zabicie wampira, zaś córka Draculi, hrabina Marya Zaleska (Gloria Holden), próbuje wyzwolić się po śmierci ojca z klątwy, jaka padła na jej ród i przejść na stronę dobra, w czym ma jej pomóc psychiatra, doktor Jeffrey Garth.

Marya Zaleska to pierwsza wampirzyca–lesbijka w kinie. W jednej ze scen jej ofiarą pada młoda dziewczyna, zwabiona do posiadłości hrabiny pod pozorem pozowania do obrazu. Zaleska hipnotyzuje ją i nakłania do rozebrania się – to pierwsze w kinie, jeszcze bardzo nieśmiałe sceny, sugerujące lesbijskie zapędy wampirzycy.

Także w finale mamy sugerowaną scenę homoseksualną, kiedy hrabina pochyla się nad zahipnotyzowaną narzeczoną doktora Gartha, Janet. Gdy ma dojść do wampirycznego pocałunku, psychiatra przerywa jednak kontakt między dwoma kobietami.

Jak pisał Gary Morris w swoim eseju o potworach wytwórni Universal: Uderzająca, wyglądająca jak maska twarz Holden i jej nawiedzone, błyszczące oczy są wręcz upajającą esencją transgresyjnej lesbijskiej mocy.

Klimatyczny ale i pełen ironicznego humoru film jest klasyczną opowieścią grozy wytwórni Universal – niesłusznie zapomniany stanowi dosyć oryginalną kontynuację wampirycznego mitu Draculi.

Od premiery Córki Draculi minęło prawie ćwierćwiecze, zanim do wątków lesbijskich w kinie wampirycznym nawiązał francuski reżyser Roger Vadim, w swej luźnej adaptacji Carmilli, I umrzeć z rozkoszy (1960), przenosząc akcję z XIX wiecznej Styrii do współczesnych Włoch, w których powoli rozpoczynała się rewolucja obyczajowa.

„I umrzeć z rozkoszy” (1960)

I choć całość odtwarza wampiryczne wątki znane z opowiadania Irlandczyka, film Francuza nie jest rasowym horrorem. Historia Carmilli (Anette Vadim), nieszczęśliwie zakochanej we własnym kuzynie Leopoldzie (Mel Ferrer), który poślubia jej przyjaciółkę Georgię (Elsa Martinelli), została pokazana w ciągu onirycznych, odrealnionych scen, kierując się w stronę dramatu o zazdrości niszczącej ludzi od środka.

Lesbijskie tony pojawiają się najmocniej w finałowych scenach uwiedzenia Georgii przez Carmillę/Millarcę. Vadim stosując efekty kolorystyczne ukazuje nam finał opowieści jako senny koszmar Georgii, w którym w sekwencji surrealistycznych zdarzeń poznaje prawdę o swojej przyjaciółce.

Tragiczne rozwiązanie opowieści, następujące tuż potem, stanowi wręcz mityczne dopełnienie całej historii. I mimo iż erotyczne napięcie między głównymi postaciami nie jest zbyt dobrze ukazane (na co mają wpływ dość nierówne role aktorskie), film broni się niesamowitym klimatem, który reżyser uzyskał dzięki doskonałym zdjęciom Claude’a Renoira oraz przepięknej, opartej na brzmieniu organów oraz harfy muzyce, w wykonaniu Jeana Prodromidesa.

Dokładnie dziesięć lat później postać Carmilli powróciła dzięki horrorom wytwórni Hammer, która dzielnie testowała odporność cenzury na kolejne, coraz bardziej łamiące obyczajowe normy scenariusze. W przypadku Wampirycznych kochanków (1970) w reżyserii Roya Warda Bakera, którzy rozpoczęli Trylogię Karnstein, scenarzysta Tudor Gates przeniósł na ekran opowiadanie Le Fanu dosyć wiernie.

Wytwórnia Hammer, stojąc w obliczu ewentualnej ingerencji cenzury w zabarwiony erotycznie horror, postanowiła poszukać współproducenta, z którym mogłaby podzielić koszty produkcji filmu. Do gry weszła zaprawiona w bojach o widza, legendarna stajnia filmów eksploatacji, American International Pictures.

Prezes BBFC, John Trevelyan skapitulował wobec lesbijskich akcentów uwypuklonych w scenariuszu, gdy wytwórnia powołała się na ich pochodzenie wprost z dzieła Le Fanu. Ostatecznie, w gotowym filmie nie uświadczymy naprawdę szokujących scen.

Pozostaje on raczej kolejną, stylową i klimatyczną ekranizacja wytwórni, z lekką domieszką erotyki. W głównej roli brylowała urodzona w Warszawie Ingrid Pitt, doskonale odnajdując się w roli drapieżnej i bezwzględnej wampirzycy, mszczącej się za wymordowanie członków własnego rodu oraz rozkochującej w sobie niewinną Laurę, córkę generała Spielsdorfa (Peter Cushing).

„Wampiryczni kochankowie” (1970) / po lewej Ingrid Pitts, po prawej Pippa Steel

Sukces Wampirycznych kochanków spowodował, iż wytwórnia poszła za ciosem i już rok później na ekranach kin pojawił się Lust for a Vampire, w reżyserii etatowego scenarzysty studia Hammer, Jimmy’ego Sangstera, znów oparty na opowiadaniu Le Fanu, jednak ze zmienioną główną osią fabuły.

Niestety, poskutkowało to także stonowaniem motywów lesbijskich, gdyż główna bohaterka, Mircalla (tym razem pojawiająca się w szkole dla dziewcząt, będącej kiedyś jej rodowym zamkiem) bardziej niż kobietami interesuje się młodym poetą, Richardem Estrange. Niezamierzenie kiczowaty, poparty słabą grą aktorską, jest świadectwem zmierzania Hammer Studios ku upadkowi.

O dziwo, najlepsza z trylogii okazała się jej trzecia część, Twins of Evil, w reżyserii Johna Hougha z Peterem Cushingiem w życiowej formie oraz króliczkami Playboya, Mary i Madeleine Collinson, w roli tytułowych bliźniaczek. W filmie tym zrezygnowano jednak z motywów homoseksualnych, skupiając się bardziej na krytyce religii oraz reguł społecznych.

By stworzyć pierwsze arcydzieło wampirycznego horroru erotycznego trzeba było dopiero postaci na miarę Harry’ego Kümela. Ten niesamowicie utalentowany belgijski reżyser stworzył w 1971 roku doskonałe Dzieci nocy.

W opowieści o spotkaniu węgierskiej hrabiny Elżbiety Batory (zachwycająca Delphine Seyrig) z będącymi w podróży poślubnej Stefanem (gwiazda amerykańskiej telewizji John Karlen) i Valerią (Danielle Quimet) widzowie dostali to, czego brakowało do tej pory w opisanych wyżej filmach – dopracowane w szczegółach, przepełnione melancholijnym klimatem dzieło, oparte na znakomitych kreacjach aktorskich oraz świetnie dopasowanej muzyce.

Delphine Seyrig (nawiązująca do swej roli w Zeszłego roku w Marienbadzie) jako elegancka, magnetyzująca swym erotyzmem wampirzyca, mesmeryzuje i uwodzi nie tylko delikatną Valerię, ale i spragnionego uniesień widza. Malarskość kadrów doświadczonego Eduarda van der Endena, poprzez świetne operowanie kontrastem między czerwienią a granatem, pomaga reżyserowi w ukazaniu rozpadu świata zakochanej pary, do którego przyczynia się żądna krwi hrabina.

„Dzieci nocy” (1971)

Kümelowi udała się rzecz niesłychana – w sobie tylko znany sposób połączył kino artystyczne z wampirycznym horrorem pełnym erotycznych podtekstów, zgrabnie unikając popadania w kicz i przerysowanie. Dekadenckość i odrealnienie świata przedstawionego, tajemniczość głównych bohaterów, podkreślanie ulotności czasu, jako niemierzalnej wartości nie mającej dla upiora znaczenia – to wszystko spowodowało, iż do Dzieci nocy można wracać wielokrotnie, na nowo interpretując jego znaczenie.

Można pokusić się o stwierdzenie, że z klimatu filmu Kümela zaczerpnął wiele także jeden z najbardziej znanych twórców oddanych tematyce wampirycznej erotyki w kinie, czyli francuski reżyser i scenarzysta Jean Rollin. Wszystkie jego horrory są mocno nacechowane erotyzmem – ich bohaterki to zarówno hetero, jak i homoseksualne upiory, żądne seksualnej dominacji na równi z niepowstrzymanym pragnieniem świeżej krwi.

Wprowadzając postać wampirzyc–erotomanek, filmy Francuza były dużym novum na scenie horroru przełomu lat ’60/’70. Na przestrzeni prawie czterech dekad Rollin wyreżyserował ponad dziesięć obrazów w tej tematyce, nie siląc się na zbyt wyszukane fabuły, szczególnie dopracowując wizualny aspekt swych dzieł, atakując widza śmiałą erotyką, surrealistyczną wizją, odrealnioną poetyką wprost zaczerpniętą z sennych urojeń.

W swoim najważniejszym dziele, wizualnej uczcie pt. Fascynacja (1979), skumulował dotychczasowe wątki i obsesje, przekuwając je w arcydzieło wampirycznego horroru erotycznego. Już w prologu szokował scenami nakręconymi w rzeźni, której stałymi klientkami były arystokratki, zainteresowane degustacją świeżej bydlęcej krwi.

„Fascynacja” (1979)

Nakręcony w starym pałacu, zbudowanym dla bogaczy szukających seksualnych uniesień, miał początkowo być filmem porno. Rollin po przeczytaniu opowiadania swego krajana Jeana Lorraina pt. Un Verre de Sang (Szklanka krwi), zdecydował się jednak na nakręcenie stylowego, romantycznego erotyka.

Nie brakuje w nim rozbieranych scen, w których króluje muza reżysera, Brigitte Lahaie, tutaj jako jedna z dwóch vampyros lesbos, pilnujących tajemnic pałacu. Powstał jeden z najpiękniejszych w kinowej eksploatacji XX-ego wieku obrazów, pełen erotycznie wysmakowanych scen, podrasowanych użyciem kolorowych filtrów. Dekadencki i melancholijny w odbiorze film Rollina to dzieło, w którym logika ustępuje miejsca na rzecz oniryczności świata przedstawionego.

Najbardziej jednak znanym i reprezentatywnym dla gatunku pozostaje Vampyros Lesbos, powstałe w 1970 roku dzieło hiszpańskiego reżysera Jesusa Franco, niekoronowanego króla erotycznej eksploatacji, luźno nawiązujące do opowiadania Córka Draculi Brama Stokera; mieszanka surrealizmu, homoseksualnej erotyki i jazzująco–psychodelicznej muzyki.

Rozpoczynający się sceną striptizu dokonanego przez muzę reżysera, hiszpańską piosenkarkę pop i aktorkę, znaną pod pseudonimem scenicznym jako Soledad Miranda (w filmie gra postać hrabiny Nadine Carody), Vampyros Lesbos to dziś kultowe dzieło europejskiej eksploatacji, oszałamiająca wizualno – muzyczna orgia, pełna nagich kobiecych ciał, inicjacyjna podróż w nieznane.

„Vampyros Lesbos” (1970) / Soledad Miranda po prawej

Nakręcony w Turcji w ciągu miesiąca film to fetyszystyczne kino homoerotyczne – partnerująca Soledad Szwedka, Ewa Stromberg, doskonale pasuje do roli nieświadomej ofiary, która zostaje zdominowana przez magnetyzm hrabiny.

Gdyby nie przedwczesna śmierć Soledad, stałaby się zapewne gwiazdą kolejnego filmu z wampirycznymi podtekstami, Female Vampire (1973), w którym hrabinę Irinę Karlstein zagrała już nowa muza i zarazem towarzyszka życia reżysera, Lina Romay.

Ten obraz kierował się w stronę innej pasji Franco, czyli kina pornograficznego – tym razem hrabina Irina Karlstein (sic!) jest zblazowaną, niemą arystokratką, dosłownie wysysającą w momencie orgazmu soki życiowe ze swych ofiar, zarówno męskich jak i damskich.

Film był zestawem nie najlepiej wyreżyserowanych scen seksu między hrabiną, a jej przyszłymi ofiarami, i kiepsko zrealizowanych ujęć, co jednak nie dziwi, zważywszy na ilość filmów nakręconych przez reżysera w 1973 roku (było ich aż 12!). W tym podgatunku Franco stworzył jeszcze kilka filmów, z których jednak żaden nie zbliżył się do poziomu artystycznego jego najsłynniejszego dzieła.

„Female Vampire” (1973) z Liną Romay

Prócz Franco, wampiryczno-erotyczną tematyką zainteresowanych było też kilku innych reżyserów. Jednym z nich był José Ramón Larraz, który w 1974 roku stworzył Vampyres, erotyczny horror o parze wampirzyc Fran i Miriam (odpowiednio Marianne Morris i Anulka Dziubinska), które polują na ludzi w okolicy Oakley Court w podlondyńskim Berkshire.

Film Larraza to kino artystyczne, bliskie dokonaniom Jeana Rollina, z podobnie intrygującą, lecz niewyjaśniającą zbyt wiele fabułą. Zawiera całkiem dużą dawkę okrucieństwa, nad którą dominują jednak erotyczne sceny, będące wabikiem dla spragnionego mocnych wrażeń odbiorcy, podobnie jak krwawe sceny morderstw dokonywanych na zagubionych podróżnych przez biseksualne wampirzyce.

Co jednak ważniejsze, Vampyres ma w sobie swoisty magnetyzm, hipnotyzujące przyciąganie, które wobec niepokojącej atmosfery całości zapada w pamięć na długi czas. Reżyser świadomie zrywa z wampiryczną mitologią, co powoduje iż bohaterki nie mają upiornych kłów, polują za dnia, niektóre ofiary utrzymując przy życiu tak długo, póki są im potrzebne, nie zmieniając ich w nieumarłych.

„Vampyres” (1974)

Wyreżyserowany w 1972 roku przez kolejnego Hiszpana, Vicente Arandę, The Blood Spattered Bride to swego rodzaju podsumowanie powstałych do tej pory erotycznych filmów wampirycznych, nawiązujące do filmów Jeana Rollina, a w szczególności The Shiver of the Vampires z 1970 roku. To kolejna ekranizacja Carmilli Sheridana Le Fanu, tym razem jednak mniej wierna wobec oryginału.

Doskonały jest już prolog historii, w którym świeżo poślubieni małżonkowie rozpoczynają miodowy miesiąc. Po przybyciu do hotelu, panna młoda zostaje zaatakowana przez gwałciciela, który wygląda niczym doppelganger jej ukochanego. Chwilę później, gdy nadchodzi jej mąż, w pokoju nie ma już napastnika i jedynie po roztrzęsieniu kobiety widzimy ślady poprzedniej sceny.

Czy to tylko wyobraźnia, fantom pożądania i erotycznego przebudzenia przefiltrowany przez jej niezwykłą wrażliwość? Przez cały seans nie możemy być pewni realności pokazanych scen. Aranda umiejętnie stopniuje napięcie, wprowadzając na plac kolejne postacie dramatu tak na jawie, jak i w snach głównej bohaterki.

Fantastyka miesza się z realnością, wchodząc na jej teren w niesamowicie krwawy sposób – kadry ukazujące wyimaginowane morderstwo męża bohaterki są wręcz zatopione we krwi, podane w iście groteskowy sposób, z psychodeliczną muzyką w tle. Surrealizm przenika cały obraz, by wspomnieć choćby scenę odnalezienia Mircalli, zatopionej w piasku pobliskiej plaży.

„The Blood Spattered Bride” (1972)

Film ten, pierwsze dzieło Arandy, które napisał dla własnej wytwórni Morgana Films, wpisywał się w nurt kina zemsty, zapoczątkowany przez wcześniejszy od niego o trzy lata The Exquisite Cadaver. Zrealizowany we wspaniałych plenerach Ponteverdy, galicyjskiego regionu Hiszpanii, The Blood Spattered Bride znakomicie ożywia na nowo wampiryczny mit Carmilli, dodając do niego kwestię utraty dziewictwa jako faktu na równi pożądanego, jak i odrażającego dla kobiet, oraz pokazując seksualne fantazje mężczyzn w negatywny sposób, jako wyzwalające w kobiecie nadprzyrodzone mechanizmy obronne.

W 1983 roku do tematu wampirycznych lesbijek nawiązał także Tony Scott w swym debiucie, kultowej dziś Zagadce nieśmiertelności. Ukazując historię pary wampirów, Miriam i Johna Blaylocków (Catherine Deneuve, David Bowie), których związek dobiega końca z powodu nagłego starzenia się mężczyzny, Scott pokusił się o stworzenie dzieła wychodzącego ponad ograniczenia horroru wampirycznego.

Dzięki stylowym zdjęciom, perfekcyjnemu montażowi oraz doskonałej ścieżce dźwiękowej, zawierającej utwory muzyki klasycznej oraz m.in. wielki przebój ikony gotyckiego rocka, grupy Bauhaus, Bela Lugosi is Dead, Zagadka nieśmiertelności stała się jednym z najważniejszych filmów lat ’80, opowieścią o poszukiwaniu wiecznej miłości, w której na pierwszy plan wysuwa się motyw homoseksualnego związku między Miriam a gerontologiem Sarą Roberts (Susan Sarandon). Do historii kina przeszła słynna scena miłosna rozgrywająca się między dwoma aktorkami, niezwykle zmysłowa i erotyczna; nadała ona premierze filmu atmosferę skandalu.

Catherine Deneuve w „Zagadce nieśmiertelności” (1983)

W późniejszych latach nawiązywano do konwencji wampirycznego kina erotycznego jeszcze kilka razy, jednak poza paroma przypadkami (jak eksperymentalna Nadja Michaela Almereydy z 1995 roku) kierowały się raczej w stronę kina młodzieżowego (Nienasycone, reż. Dennis Gansel, 2010) albo parodii gatunku (Lesbian Vampire Killers, czyli noc krwawej żądzy, reż. Phil Claydon, 2009). Lesbijskie wampirzyce nie zadały jednak ostatecznego ukąszenia i możemy być pewni, że nie spoczną i niedługo znowu powrócą na ekrany kin.

Jak pisał bowiem Joseph Sheridan Le Fanu: Wampir przejawia skłonność do fascynacji – z pociągającą gwałtownością, przypominającą namiętność miłości – pewnymi osobami. W pogoni za nimi wykazuje niewyczerpaną cierpliwość i ucieka się do fortelu, ponieważ dostęp do konkretnych obiektów może być utrudniony na setki sposobów. Nigdy nie zrezygnuje, dopóki nie zaspokoi swoich namiętności i nie wyssie całego życia z uwielbianej ofiary.

Kuba Haczek (The Blog That Screamed)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.