Retro spojrzenie: Świąteczne zło (1980)

Nakręcone w okresie, kiedy to do głównego nurtu z hukiem wdzierał się slasher, Świąteczne zło wydaje się kolejnym, prostym horrorem traktującym Święta jako tło. Nietrudno postawić go obok innego, bardziej pamiętliwego filmu Cicha noc, śmierci noc (1984).

Jednak choć oba za punkt wyjścia biorą cierpiącego na uraz psychiczny chłopaka i w stroju Świętego Mikołaja karzą mu zabijać, nakręcone przez Lewisa Jacksona Świąteczne zło to film o wiele bardziej zniuansowany. Jego wartość docenił nawet John Waters, ikona kina niezależnego, mówiąc o filmie Jacksona jako o „najlepszym obrazie świątecznym i arcydziele kina”!

Historia kręci się wokół postaci Harry’ego Stadlinga (Brandon Maggart), pracownika fabryki zabawek wciąż nękanego PTSD po tym, jak nakrył swoją matkę na oralnej zabawie z facetem przebranym za Mikołaja. Jego dom przez cały rok ozdabiają świąteczne ozdoby, a on sam śledzi dzieci sąsiadów, sporządzając notatki na temat tego, czy są grzeczne.

Kiedy przychodzi Boże Narodzenie, Harry zupełnie odkleja się od rzeczywistości i staje się Mikołajem na pełny etat. Jednak tam, gdzie winniśmy spodziewać się rózgi, Jackson oferuje nam cios siekierą w głowę.

Co sprawia, że Świąteczne zło działa tak dobrze, to wyśmienity występ Brandona Maggarta. Jego gra odpowiednio uwiarygadnia historię niezdarnego, ale w gruncie rzeczy dobrego człowieka ze złamaną psychiką, odtrąconego przez społeczeństwo.

Pochwalić należy również wcielającego się w młodszego brata głównego bohatera Philipa – w tej roli późniejsza gwiazda The Walking Dead (2010) Jeffrey DeMunn. Chemia między nimi dwoma jest naprawdę fantastyczna, a ich relacja może posłużyć jako elementarz przy pracy z osobami niestabilnymi psychicznie.

Imponujące wrażenie, zwłaszcza kiedy mówimy o produkcji niskobudżetowej, robi to, jak przemyślany został scenariusz i jak sprawnie został zrealizowany – na tym poziomie Świąteczne zło znacznie wyprzedza każdy podobny film z tej samej epoki.

Harry nie jest żądnym zemsty psychopatą, szaleńcem w morderczym transie czy potworem w ludzkiej skórze. To raczej człowiek, którego stworzyło społeczeństwo, a raczej zepchnęło go na margines. Jacksonowi zdecydowanie bliżej do klasycznego Frankensteina (1931) niż do Piątku 13-tego (1980).

Oprócz historii głównego bohatera, Świąteczne zło stara się opowiedzieć również nieco o roli samych Świąt Bożego Narodzenia we współczesnym społeczeństwie. Harry reprezentuje ideały starych, skupionych na relacjach świąt podczas gdy świat wokół niego ulega pod butem komercjalizacji. Jest to problem, który nie tyczy się tylko konserwatywnych chrześcijan, ale również tych, którym nie po drodze jest z kapitalizmem.

Głównie jednak pod czerwonym płaszczem kina grozy otrzymujemy historię osoby chorej psychicznie, która nie potrafi odnaleźć się w strukturze społeczeństwa. Harry otrzymuje tylko pogardę zamiast współczucia, jednak nazwanie go antybohaterem byłoby chyba zbyt dalekim posunięciem. Nikt tutaj nie stara się go usprawiedliwiać, choć wiadome jest, że jego postać to tylko wypadkowa otaczającego go świata. Dzięki temu wszystko działa bardzo dobrze.

W roku premiery Świąteczne zło zostało pogrzebane głównie z powodu braku przesadzonej brutalności, wolniejszego tempa i surrealistycznego zakończenia. A szkoda, bo to zdecydowanie najbardziej kompetentny i działający na wielu poziomach film, który jest być może najlepszym wyborem na świąteczny seans!

Oskar „Dziku” Dziki

 

Znany pod tytułami: Christmas Evil / You Better Watch Out
Produkcja: USA, 1980
Dystrybucja w Polsce: IDG Poland
Ocena MGV: 4/5

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: