Mało jest w świecie ciężkiej muzyki gitarowej takich zespołów, jak Converge. Amerykanie kończą właśnie 25-ty rok swojej działalności i całkowicie zasługują na miano legendy. Pomimo że ich charakterystyczny styl jest mocno zakorzeniony w staromodnym emo core, w trakcie kariery przeszedł długą ewolucję, by twórczo połknąć death metalowe riffy, mosh core’owe walce i math core’owe przejścia perkusyjne. Z tego powodu Converge znajduje się dzisiaj muzycznie tak samo daleko od HC, jak i od metalu, pomimo że bezdyskusyjnie wyrasta ze sceny HC/punk. Etykietka metalcore, której używa się do opisywania muzyki As I Lay Dying, 3 Inches Of Blood czy rodzimego Faust Again, w przypadku Converge wydaje się jednak absurdalna.

All We Love We Leave Behind jest najlepszym krążkiem, który zespół wyciął od mitycznego, przełomowego Jane Doe (2001) lub przynajmniej od You Fail Me (2004). Osobiście umieściłbym go lekko poniżej tego drugiego lub nawet pomiędzy obydwoma (zależnie od gustu). Bez wątpienia góruje jednak nad rozczarowującym Axe To Fall (2009), który został nagrany jako koncept album z dominującym udziałem gości studyjnych – to zupełnie nie ulega wątpliwości. Jeśli poprzednia płyta nudziła swoją monotonią i brakiem prawdziwej rzezi, All We Love We Leave Behind jest powrotem Converge do najwyższej formy! To teksaska masakra piłą mechaniczną na turbo doładowaniu!

Płyta została wydana w trzech formach: jako CD, jako LP oraz 17-kawałkowy album mp3 lub FLAC (zawierający 3 bonusowe utwory). Otwierający płytę Aimless Crow wywołuje natychmiastowe skojarzenia z You Fail Me – podobnie zagrane emo z imponującym perkusyjnymi breakami – ale dalej jest już szybciej i ciężej, zdecydowanie bardziej w stronę Jane Doe. Na tle 14 (czy też 17 szybkich poleczek) wyróżnia się przepiękny Sadness Come Home, który powraca do klasycznej formuły old school HC w stylu Agnostic Front z punkowym przytupem, któremu towarzyszy szybkie popierdalanie po gryfie w stylu Death. Numer kończy się jednak pięknym zwolnieniem, nie ma tu bowiem kawałka, w którym Converge nie podkreślaliby własnego stylu.

Większość nowych kompozycji nie przekracza trzech minut, a połowa dobija zaledwie do dwóch. Z tego powodu zespół określił album jako zestaw singli i trzeba przyznać, że biorących mózg szturmem. Płyta jest w porównaniu ze starymi mało mosh core’owa – myzycy niemal cały czas wciskają pedał gazu. Wolniejsze tempa Converge stosuje dopiero chętniej na koniec płyty jako intra do Precipice i tytułowego All We Love We Leave Behind, których ciężar zbliża się do szaleństwa Jane Doe. Muzycy przeszli jednak w ciągu ostatnich 12 lat dynamiczny rozwój, co przełożyło się na ich warsztat i sposób tworzenia, który można dzisiaj określić jako imponujący. Słychać to zresztą aż nadto w wyrafinowanych strukturach nowych kompozycji.

Perkusja na All We Love rzadko służy jako podbudowa rytmiczna, gdyż Ben Koller stosuje teraz podwójną stopę z szybkimi przejściami jako drapieżny element solowy, który na jego w pełni spersonalizowanym zestawie daje fantastycznye efekt. Wokal Bannona nie traci zaś nic wiekiem, a nawet rzekłbym staje się coraz silniejszy – mrok jego emocjonalnych objawień wciąż zabija, jak maczuga! Do tego dochodzi wirtuozerska gitara Kurta Ballou, którego rozpiętość techniczna waha się od deathowego staccato i noise’owych slide’ów aż po klasyczne punkowe progresje. Ładnie został również wkomponowany bas Newtona, który pięknie dudni w sludge’owym Empty On The Inside, choć w wielu kawałkach słychać go może zbyt słabo. Ogólna produkcja jest jednak wzorowa pozostawiając mało miejsca na marudzenie, chyba że ktoś zrobił sobie z tego sposób na życie. All We Love We Leave Behind to dla mnie jeden z najmocniejszych kandydatów do płyty roku w kategorii ciężarów!

Conradino Beb

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.