big_doll_house_poster

Wielki dom lalek był jednym z pierwszych hitów legendarnej stajni New World Pictures założonej w tym samym roku przez Rogera Cormana po odejściu z AIP. Film został wyprodukowany za $125 tys. na Filipinach, gdzie koszty pracy na planie, statystów, czy zakwaterowania i wyżywienia zespołu stanowiły ułamek tego, co Corman musiałby wydać w Stanach tylko po to, by zacząć pierwszy dzień zdjęć. Ten klasyk WIP (women-in-prison) zarobił ostatecznie $3 mln, co szybko umieściło nową wytwornię na mapie, a z Cormana uczyniło wschodzącą gwiazdę amerykańskiego kina niezależnego.

W swoim czasie bił on rekordy popularnosci, a dystrybutorzy palili świeczkę za gigantyczne zyski, które przynosił dzięki typowej dla NWP mieszance seksu, akcji i humoru, która została dodatkowo okraszona politycznymi wkrętkami. Zaświecił tu w reżyserii Jack Hill, który co prawda dzisiaj uważa ten moment za dół swojej kariery, ale wśród fanów jest znany głownie z Wielkiego domu lalek. Obraz odpalił ponadto dwa sequele, z których ostatni, Wielka klatka ptaków, został ponownie wyreżyserowany przez Hilla, a takze szaleństwo na produkcje WIP, które trwało aż do początku lat ’80.

Bez żadnej przesady można powiedzieć, że po filmie motocyklowym WIP był najbardziej dochodowym podgatunkiem eksploatacji lat ’70, stanowiąc tak naprawdę wariację sexploitation – hybrydę, której specyfiką było wprowadzenie rzeczywistości alternatywnej z więziennym setem jako głównym miejscem akcji. By wyeksploatować temat do potęgi Hill całkowicie zawiesił w Wielkim domu lalek jakiekolwiek odniesienia do rzeczywistości, wrzucając widza do kotła, w którym bohaterki były ślicznymi Amerykankami strzeżonymi przez filipińskie strażniczki – stylizowane na Latynoski – pod wodzą zwyrodniałych, niemieckich komendantek.

Cała zabawa z filmem Hilla polega na umiejętnym zawieszeniu logiki i cieszeniu oka grupowymi prysznicami, torturowaniem nagich kobiet jadowitymi wężami, saunami i elektrowstrząsami, a także chichotaniu przy takich smaczkach scenariusza, jak płacenie własnym ciałem za papierosy i ananasy przez Grier, więzienną alpha female graną przez Pam Grier. Nie można też zapominać o kultowych tekstach w stylu: „Postaw go albo go obetnę” lub „Akcja, niewyparzona mordo”, które zawsze padają w humorystycznie zaaranżowanych scenach erotycznych.

Do zalet filmu oprócz masy ujęć pięknych nagich ciał – w obsadzie była na szczęście tylko jedna blondynka, ale za to fantastyczna – należą także umiejętnie wklejone motywy polityczne. Jedna z więźniarek jest żoną lewackiego rewolucjonisty (którego nigdy jednak nie zobaczymy w filmie), a Harry – charater grany przez niezapomnianego Sida Haiga (Jackie Brown, Bękarty diabła) – debatuje o swojej miłości do nagiej komuny hipisowskiej na pustyni Mojave, w której zamierza zamieszkać po powrocie do Stanów.

Żeby docenić odwróconą wartość Wielkiego domu lalek nie można się za bardzo wkręcać we wszystkie kreacje aktorskie, a raczej zwrócić uwagę na jedyne dwie warte uwagi: Sida Haiga i Pam Grier. Prowadzą one w zasadzie cały film dzięki swojej naturalności i wyczuciu atmosfery. Momenty interakcji tych dwóch gwiazd kina eksploatacji należą do najciekawszych, najbardziej soczystych i naprawdę zapadają w pamięć. Moim skromnym zdaniem film Hilla należy obejrzeć 2-3 razy zanim wyda się ostateczną opinię, zyskuje on bowiem wiele w powtórkach.

Conradino Beb

 

Oryginalny tytuł: Big Doll House
Produkcja: USA, 1971
Dystrybucja w Polsce: Brak
Ocena MGV: 4/5

Reklamy

Written by conradino23

Redaktor bezczelny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s