Nakręcone przez duet Alexandre Bustillo i Julien Maury – ludzi odpowiedzialnych za Leatherface (2017) – Najście wpisuje się w nową falę francuskiego horroru, która dała nam choćby bardzo dobrze przyjęty Blady strach (2003) czy Frontière(s) (2007). Wszystkie one cechowały się przesadną brutalnością, która jednak nie wychodziła poza realistyczne ramy, tak jak to robi amerykańskie kino grozy.

Twórcy serwują nam prostą, krótką i niesamowicie intensywną torturę wszystkich zmysłów. To historia ciężarnej Sary (Alysson Paradis) żyjącej w traumie po tragicznym wypadku, w którym traci męża, zmuszonej do spędzenia samotnie Wigilii Bożego Narodzenia. Ta samotność zostanie jednak zakłócona przez tajemniczą kobietę – graną przez Béatrice Dalle – która ma wobec domowniczki wyjątkowo złowrogie plany.

Fabuła filmu pozwala na perfekcyjne wręcz budowanie, narastającego falami napięcia, które przełamywane jest sekwencjami pozornego rozluźnienia, chwilami na złapanie oddechu. A grozy jest tutaj więcej, niż można by się spodziewać, gdyż twórcy szybko wypełniają mieszkanie Sary postaciami, które miały nieszczęście do niego trafić.

Pozwala to na rozwinięcie zakrwawionych skrzydeł duetowi reżyserskiemu, który z chorobliwą fascynacją dzieli się z widzem widokiem ciętych, wybuchających i palonych części ludzkiego ciała. Czuć w tych pięknych, nieco groteskowych fontannach szkarłatnej krwi, ukłon w stronę włoskiego giallo.

Film należy jednak zdecydowanie do obydwóch protagonistek, które dają mu solidną podstawę dramatyczną. Sara, broniąc się przed napastniczką, będzie walczyć o własne przetrwanie i swojego dziecka, choć często ulegając przerażeniu i tracąc zimną krew, co odziera tę postać z klisz typowych dla home invasion. Być może jej dom jest twierdzą, ale ona sama jest zwykłą kobietą.

Gdzieś w tle rozbrzmiewa też napięta sytuacja społeczna i rodzący się kryzys imigracyjny, który jednak nie ma żadnego wpływu na fabułę, bo Najście to horror w głównej mierze cielesny, co podkreślają także ujęcia z macicy głównej bohaterki, ukazując nam reakcję dziecka na odbywającą się wokoło rzeźnię.

W swoim znakomitym dziele Alexandre Bustillo i Julien Maury zaserwowali nam to, co najlepsze w nowej fali francuskiej ekstremy. Film odniósł niebywały sukces, zgarniając poklask u większości recenzentów, którzy znudzeni wyświechtanymi, amerykańskimi filmami, znów z nadzieją spojrzeli na europejskie kino grozy. Najście to wprawdzie seans niełatwy poprzez nieustanne poczucie dyskomfortu, jakie towarzyszy nam przez cały czas trwania, ale czy nie taki był właśnie cel twórców?

Oskar „Dziku” Dziki

 

Oryginalny tytuł: À l’intérieur
Produkcja: Francja, 2007
Dystrybucja w Polsce: HBO Polska

Ocena MGV: 4/5

Reklamy

Written by conradino23

Redaktor bezczelny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s