Sauvignon Blanc 2016 z dodatkiem marihuany może nie być winem, które podbije serca purystów, ale nie dla nich zostało przecież stworzone. Ten nowatorski produkt zrodził się w głowach Chipa Forsythe’a i Alexa Howe’a z winiarni Rebel Coast, znajdującej się w sercu północnokalifornijskiego hrabstwa Sonoma, rzut beretem od słynnego Szmaragdowego Trójkąta.

Jak piszą winiarze na swojej stronie: W przeciwieństwie do innych win, ten niegrzeczny chłopiec zawiera THC i dobrze cię porobi. Dzięki Propozycji 64 rekreacyjna marihuana będzie legalna w Kalifornii od stycznia 2018, ale jest jeden haczyk: w żadnym stanie nie zezwala się na sprzedaż alkoholu czy tytoniu w tym samym miejscu, w którym sprzedaje się marihuanę (nie można też łączyć ich w jednym produkcie).

Ale dlaczego ci to mówię? Ponieważ jest to naprawdę frustrujące i zmusiło nas do gry w szalonych naukowców. Prawie każdy winiarz, który jest cokolwiek wart, próbował marihuany. Obydwie rośliny lubią ten sam klimat, zobacz jak podobne są do siebie hrabstwa Humboldt i Napa.

Zasadniczo, możesz rozrzucić kilka setek nasion marihuany na plantacji winogron, która już ma zainstalowaną irygację i siatki wspierające. Plon z obydwóch roślin zbiera się także w tym samym czasie, na przełomie września i października.

Faktycznie, marihuanowe wino Rebel Coast przeszło trochę technicznych kombinacji, by spełnić wymogi nowych kalifornijskich regulacji dotyczących marihuany. By otrzymać legalny produkt, winiarze zdekarboksylowali wysuszoną marihuanę, dodali ją do częściowo sfermentowanego wina, które pięć dni później zostało przefiltrowane i pozbawione alkoholu w procesie odkrytym po wielu błędach, będącym tajemnicą producenta.

Wino Rebel Coast

Gotowym trunkiem nie można się upić i nie ma po nim kaca, ale wywołuje on z pewnością znajomy dla konsumentów marihuany efekt psychoaktywny! Odstraszać może jedynie cena za butelkę, wynosząca $59.99. Ale z drugiej strony, kto nie chciałby spróbować tak rewolucyjnego wina?

Jak czytamy na łamach Wine Daily, nowy produkt został zaprezentowany na kalifornijskiej Konferencji Blogerów Wina i oceny były bardzo zróżnicowane. Niektórym bardzo podobał się świeży, ziołowy i delikatnie cytrusowy smak, który nie odbiegał znacznie od standardowego bukietu Sauvignon Blanc, ale dla innych wino miało mniej wspólnego z winem, a więcej z marihuaną z powodu braku alkoholu, co sprawiło, że wielu degustatorów zakwestionowało nawet samo nazewnictwo produktu.

Te kontrowersje mogą być wprawdzie wyzwaniem dla winiarzy z Rebel Coast, ale z pewnością nie zmniejszają zainteresowania ich nowym tworem, który już podbija media na całym świecie.

Conradino Beb

 

Źródło: Rebel Coast / Wine Daily

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.