Choć z pozoru David Gordon Green nie miał trudnego zadania – seria Halloween nigdy nie słynęła ze skomplikowanych fabuł – musiał wskrzesić jedną z ikon panteonu kina grozy, Michaela Myersa. Zamiast napisać sylwetkę nieokiełznanej, morderczej natury na nowo – wzorem Halloween (2007) w reż. Roba Zombiego – Green zdecydował się jednak nakręcić sequel do nieśmiertelnego klasyka.

Wyrzucając do kosza wszystkie nakręcone po Halloween z 1978 roku sequele, filmowiec mógł w łatwy sposób pozbyć się utartych motywów takich jak pokrewieństwo Myersa z Laurie Strode oraz całej celtycko-okultystycznej otoczki.

Po wydarzeniach z oryginału Michael spędza już czterdziesty rok w zakładzie dla psychicznie chorych. Mający go przetransportować do ośrodka o zaostrzonym rygorze konwój nie dociera jednak na miejsce, a niemy morderca swe kroki kieruje w stronę Haddonfield.

Green nie stara się, w przeciwieństwie do Zombiego, pogłębiać postaci kultowego mordercy, formalnie znanego jako Boogeyman. Wciąż wiemy o nim tyle, że jest fanem noży kuchennych i ma urazę do nastolatków, zwłaszcza tych, którzy dorabiają sobie jako opiekunki. Zasadniczo, pozostaje morderczą siłą natury, działającą zupełnie przypadkowo i bezwzględnie.

Po przeciwnej stronie stoi grana przez Jamie Lee Curtis, żyjącą traumą sprzed lat, Laurie Strode. Kiedy sporadycznie opuszcza ona swoją, przerobioną na Fort Knox posiadłość, jednym okiem szuka potencjalnej drogi ucieczki, a drugim kieliszka z winem.

Idąc pod ramię w ramię z ruchem #MeToo, nowe Halloween stara się mówić nam, że ciało nigdy nie zapomni o napaści, a trauma przekazywana jest kolejnym pokoleniom na różne sposoby.

Pomiędzy weteranką masakry, a bagatelizującą zagrożenie młodzieżą – świetny dialog jednego z chłopaków na temat zbrodni sprzed lat – jest córka Laurie, Karen (Judy Greer). Zanim kobieta została zabrana matce, ta nauczyła ją strzelać, walczyć i być wyczulonym na nieustanne zagrożenie. Wraz z mężem, Karen stara się utrzymać swoją rodzicielkę jak najdalej od córki, nastoletniej Allyson (Andi Matichak).

Od debiutu Greena w 2000 roku, artystycznej, zanurzonej w humanizmie Sztamie, minęło sporo czasu i twórca zdążył pójść w nieco inną stronę. Ale ślady altruizmu czuć nawet w wydawać by się mogło prostym Halloween.

W większości slasherów to widz kibicuje mordercy, jednak tutaj zło pozostaje skondensowane w sylwetce Myersa. I dzięki temu każde morderstwo jest na swój sposób przerażającym doświadczeniem.

Film nie posiada wprawdzie elegancji kultowego dzieło Carpentera, ale zaskakująco dobrze ogrywa sceny znane z oryginału, co rusz bawiąc się w zamianę ról, potęgujące poczucie tego, jak działania zabójcy zdołały zmienić niewinną nastolatkę. I choć wielu widzów nie poczuje się podczas seansu jak w metaforycznym domu, wszyscy fani franczyzy z pewnością poczują się jak w Haddonfield.

Wraz ze scenarzystą Jeffem Fradleyem, Green sprytnie zdeklasował współczesne slashery, kipiące postmodernistycznym humorem i znajomością gatunku, przywracając erę kina, w której takie historie przechodziły zupełnie na serio. Jednak prawdziwym ukłonem w stronę Carpentera jest wykonana przez samego reżysera, oraz jego syna, ścieżka dźwiękowa do filmu!

Wszystkich fanów ucieszy też pewnie inteligentna inwersja pamiętnych scen. Operator Michael Simmonds wielokrotnie kadruje Laurie i Michaela jako lustrzane odbicia – myśliwego i ofiary.

Ale na proste pytanie: „Czy to Halloween straszy?”, trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Fakt, że nawet dzisiaj niemy facet szlachtujący nożem przypadkowych ludzi może wzbudzić tyle frajdy w mocno zblazowanej publiczności pozostaje jednak fascynujący!

Oskar „Dziku” Dziki

 

Oryginalny tytuł: Halloween
Produkcja: USA, 2018
Dystrybucja w Polsce: TylkoHity.pl
Ocena MGV: 4/5

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.