Zanim powstała 2001: Odyseja kosmiczna, za najwybitniejszy film science-fiction uważano Zakazaną planetę z wczesną rolą Leslie Nielsena. Ambitna, filozoficzna opowieść o podbijaniu kosmosu, w której kapitan statku kosmicznego wysłanego z Ziemi, ląduje na odległej planecie Altair, by zbadać przyczyny zaginięcia innego statku wysłanego z Ziemi. Kapitan wraz z załogą odnajdują na Altairze dwójkę ludzi, naukowca wraz z córką oraz inteligentnego robota. Naukowiec, który stworzył robota i zaplanował sobie przy okazji życie na nowej planecie, namawia jednak przybyszów do opuszczenia Altairy, by uniknęli spotkania z tajemniczym, niewidzialnym potworem.

Pierwsze, co zwraca uwagę w filmie, to znakomita strona wizualna (scenografia i efekty specjalne). W latach ’50 filmy science-fiction nie były doceniane, uważano je za kiczowate i pozbawione ambicji, dlatego nie mogły liczyć na duże nakłady finansowe. Jednak widać wyraźnie, że budżet Zakazanej planety był znacznie wyższy niż innych filmów tego gatunku z lat ’50. Tak jakby producenci wyczuli, że scenariusz Cyrila Hume’a (w oparciu o jakieś opowiadanie, luźno oparte o sztukę Szekspira Burza) daje pole do popisu do stworzenia czegoś więcej niż tandetnej rozrywkowej fantastyki. I nie przeliczyli się, bo Fred M. Wilcox (twórca sentymentalnego Powrotu Lassie) poradził sobie doskonale tworząc dopracowany w szczegółach wizualny majstersztyk.

To barwne widowisko cechuje się nie tylko znakomitą warstwą wizualną, ale także dźwiękową. Muzyka elektroniczna oraz ten oddech, występujący w scenach zbliżania się potwora, także robią wrażenie. Chociaż w filmie nie brakuje niedopowiedzeń, to w finale i epilogu wyraźnie zostało przedstawione jego przesłanie – nawet ci ludzie, którzy podbijają kosmos, galaktyki i planety nie są bogami, bo nie potrafią zapanować nad własną podświadomością, co może doprowadzić do zagłady cywilizacji ludzkiej.

W filmie nie brakuje humoru, który jest wynikiem tego, że bohaterowie przez rok nie widzieli kobiety, a na Altairze spotykają młodą, ładną oraz mówiącą ich językiem damę, tyle że nie rozumiejącą ziemskich zwyczajów (np. nie wie ona, co to jest pocałunek). Nic więc dziwnego, że młodzi astronauci próbują ją bliżej poznać. I nie przeszkadza im to, że kobieta jest pozbawiona uczuć, gdyż wychowana została na obcej planecie i nie zaznała nigdy typowo ziemskich problemów. Jej ojciec, doktor Morbius, jest zupełnym przeciwieństwem – ukrywa w sobie dużo emocji, szczególnie tych negatywnych, co powoduje, że jest zagrożeniem dla innych ludzi.

Nie ma tu znanych aktorów, gdyż producenci chcieli większą część budżetu przeznaczyć na efekty specjalne, a co ciekawe, ze wszystkich postaci z filmu największą popularność zdobył robot Robby, który wystąpił także w innych filmach i serialach. Warto obejrzeć ten film szczególnie teraz, kiedy Leslie Nielsena nie ma już wśród żywych – warto pamiętać, że aktor ten zanim zaczął grać w komediach występował w wielu innych filmach różnych gatunków i to w rolach nie byle jakich, bo np. w rolach kapitanów (w Tragedii Posejdona też zagrał kapitana statku).

Mariusz Czernic

 

Oryginalny tytuł: Forbidden Planet
Produkcja: USA, 1956
Dystrybucja w Polsce: Brak
Ocena MGV: 3,5/5

Reklamy

2 komentarze

  1. Z pewnością warto, chociaż jeśli chodzi o science fiction z lat 50-tych to dla mnie większym arcydziełem jest „Incredible Shrinking Man” (1957) Jacka Arnolda. Po prostu genialny film 😀

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.