Jennifer Lawrence przyłapana na jaraniu trawy?

jl_smoking

Wschodząca gwiazda kina hollywodzkiego, Jennifer Lawrence, została w ten weekend sfotografowana z tym, co dla doświadczonego oka wygląda jak gruby joint. Przedstawiciele aktorki nie potwierdzili, ani nie zaprzeczyli twierdzeniom prasy.

Jennifer Lawrence właśnie odebrała Oscara za najlepszą rolę żeńską w romantycznej komedii Poradnik pozytywnego myślenia… wcześniej zaliczając upadek po schodach, gdy wspinała się na podium. Aktorka zagrała przedtem w dobrze przyjętym filmie The Hunger Games i zalicza się ją do wschodzących gwiazd Hollywood.

Jednak tuż po tym, gdy Jennifer udała się na szybkie wakacje na Hawaje, została sfotografowana w pokoju hotelowym przez jednego z wiecznie głodnych paparazzich, który natychmiast sprzedał swoje zdjęcia brytyjskiemu dziennikowi Daily Mail. Z nieformalnej sondy, przeprowadzonej przez dziennikarzy kultowego magazynu High Times, wynika iż istnieje 85% prawdopodobieństwo, że „papierosem”, który trzyma słynna aktorka, jest w istocie marihuanowy joint.

Jeśli Jennifer Lawrence faktycznie paliła jointa – w co wierzymy – żeby zrelaksować się po pracowitym sezonie, gorąco gratulujemy jej wyboru jednej z najlepszych używek, jakie stworzyła Matka Natura. Gratulujemy również wejścia na długą listę celebrytów, którzy bądź przyznali się oficjalnie, bądź zostali w końcu przyłapani na paleniu trawy. Aktorka znalazła się niewątpliwie w elitarnym towarzystwie.

>>> Fotorelacja na stronie Daily Mail >>>

 

Źródło: Daily Mail / High Times

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: