school_of_the_holy_beast_poster_1974

Fascynująca krzyżówka nunsploitation i japońskiego kina gatunkowego w reżyserii Nobumi Suzukiego – króla pinky violence – zawierająca duży ładunek artystycznie zrealizowanych scen erotycznych w klimatach BDSM i ciekawy wątek zemsty, który wyłazi na dobre spod ziemi w połowie filmu.

I choć specyficzna aura azjatyckiego nunsploitation, przeszczepionego przez Suzukiego z Włoch, może się miejscami wydawać absurdalna i groteskowa dla europejskiego widza, na rynku japońskim musiała pełnić funkcję egzotycznej fantazji na temat kultury zachodniej. W tym samym pewnie stopniu, w jakim nasze własne wyobrażenia o drugiej stronie były eksploatowane w filmach z Japończykami jako głównym tematem.

Ta wtórna egzotyka wywiera jednak dziwaczny efekt. Zapoznajemy się na przykład explicite z podstawowymi dogmatami wiary chrześcijańskiej, które tłumaczone są do znudzenia przez matkę przełożoną młodym zakonnicom w ramach kursu teologicznego.

Ale w ten właśnie sposób scenarzyści wypełniają swoją powinność czytelnego nakreślenia kontekstu akcji w obcym dla przeciętnego Japończyka otoczeniu, dla którego grzech pierworodny i urodzenie dziecka przy pozostaniu dziewicą muszą wydawać się kompletną abstrakcją. To jednak sprawia z drugiej strony, że film ogląda się jak odrealnioną baśń dla dorosłych – z ciągłym „ale jazda”.

Główna bohaterka filmu, Maya Takigawa, decyduje się porzucić świeckie życie i z własnej woli wstąpić do klasztoru. Tam zostaje pouczona na temat swoich obowiązków wobec Boga, a przy okazji staje się świadkiem codziennych perwersji zakonnic, których reżyser bynajmniej nam nie skąpi.

Za murami klasztoru zobaczymy takie rewelacje, jak pojedynek nagich zakonnic na bicze, lesbijski seks młodych dziewcząt w ogrodzie, rozbieranie się sióstr do przeszukiwania komnaty sypialnej, a w końcu bezwzględne prześladowania Mayi przez vice matkę przełożoną Ishidę.

Maya, jak się jednak wkrótce okazuje, wstąpiła do klasztoru z nie do końca szlachetnych pobudek – był to jedyny sposób na poznanie tajemniczego losu swojej matki, która zginęła tam brutalnie zamordowana 18 lat wcześniej. Penetrując tajemnice sióstr zakonnych i dobierając się do archiwów Maya powoli wnika w perwersyjny świat Klasztoru Świętej Bestii, który rządzony jest żelazną ręką księdza Kakinumy.

Ten używa zakonnic jako swojego prywatnego stadka seksualnego, zapraszając na prywatne msze, podczas których bezlitośnie je gwałci. Gdy misja bohaterki wychodzi w końcu na jaw, staje się ona poważnym zagrożeniem dla status quo.

Zanim dojdziemy jednak do finału, będziemy świadkami wielu krawawych wydarzeń, które opływają w pięknie zobrazowany erotyzm, jak to na film o zakonnicach przystało. Do jednej z najlepszych scen należy krępowanie nagiej Mayi łodygami krzaku róży, po których spływająca krew zostaje sfotografowana z artyzmem godnym Antonioniego.

Nie zabraknie także pewnej dozy slapstickowego humoru, jak włamanie się do klasztoru kochanka Mayi ze swoim ziomkiem, którzy gwałcą vice matkę przełożoną przebrani za zakonnice – ta z początku protestuje, ale szybko daje się pochłonąć cielesnej przyjemności – a następnie salwują się ucieczką.

Z powyższych powodów Klasztor Świętej Bestii jest godnym polecenia przykładem japońskiego kina eksploatacji zwanego pinky violence, które ukształtowało się na początku lat ’60, ale swój masowy sukces osiągnęło dopiero w latach ’70 m.in. za sprawą filmów Nobumi Suzukiego.

Jego styl jest bardzo charakterystyczny, mimo że prowadzenie akcji w tymże dziele nie należy do najlepszych, posiłkując się silnymi charakterami kobiecymi – które w ramach typowej dla japońskiego kina gatunkowego konwencji, szukają ostatecznej zemsty – oraz elementami tragedii, które wymieszane zostają na równo z softcorem i komedią.

Conradino Beb

 

Znany pod tytułami: School Of The Holy Beast / Convent Of The Sacred Beast /聖獣学園 / Seijū gakuen
Produkcja: Japonia, 1974
Dystrybucja w Polsce: Brak
Ocena MGV: 3,5/5

Reklamy

Written by conradino23

Redaktor bezczelny

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s