Sisters_1973_poster

Alfred Hitchcock był twórcą konsekwentnym, który miał ulubione tematy i ulubione chwyty, stosowane by podkręcić napięcie. Lubił także eksperymentować. Wielu było filmowców, którzy podkradali jego pomysły, ale tylko nielicznym udało się poskładać je w miarę sensowną i wciągającą fabułę. Brian De Palma należał do wielbicieli Hitchcocka, więc gdy dostał do ręki kamerę zrealizował kilka filmów czerpiących z dzieł żyjącego jeszcze wtedy mistrza suspensu.

Ale Siostry to nie bezmyślna kopia któregoś z filmów Hitcha. To film diabelnie oryginalny, błyskotliwie opowiedziany i potwornie wciągający. Jak w Psychozie (1960) mamy tu osobowość psychopatyczną, zdolną do morderstwa. Jak w Oknie na podwórze (1954) mamy tu przypadkowego świadka zbrodni, któremu policja nie wierzy. W efekcie oglądamy psychologiczny dreszczowiec o ludziach, którzy świadomie lub nie wpadają w gigantyczne tarapaty.

Film zaczyna się jak komedia, potem zaś reżyser zręcznie lawiruje pomiędzy krwawym horrorem i niepokojącym psychothrillerem. Tytułowe siostry to syjamskie bliźniaczki, które zostały niegdyś rozdzielone, po czym słuch o nich zaginął. Ich historia znajduje jednak dalszy ciąg – jedno brutalne morderstwo plus jeden porządny świadek wystarczą by na wierzch wyszły skrywane sekrety. Grace Collier to odważna reporterka, która jak wpadnie na ciekawy temat to nie wypuści go z rąk.

Gardzi policją, którą kiedyś obsmarowała w prasie za bezzasadną brutalność, a teraz znajduje potwierdzenie na bezsilność i ignorancję władz wobec prawdziwych zbrodni. Bierze więc sprawy w swoje ręce, częściowo dlatego by odkryć prawdę i ukarać winnych, ale i pewnie po to, by pokazać gliniarzom środkowy palec. A także by zdobyć materiał na ciekawy artykuł lub nawet książkę.

Drugą ważną postacią jest Danielle, modelka i aktorka biorąca udział w wojerystycznym programie telewizyjnym. W trakcie realizacji programu poznaje faceta, z którym nawiązuje bliższą znajomość. Nie trwa ona jednak długo, w końcu De Palma to nie twórca romansów. Musi więc wydarzyć się coś, co zakończy ten związek i zepchnie historię na inny tor. A także wprowadzi do gry nowych graczy.

Podobnie jak w Mrocznym zwierciadle (1946) Roberta Siodmaka do gry wkracza siostra bliźniaczka będąca osobą niezrównoważoną. I wtedy właśnie zaczyna się właściwa intryga – jedni chcą odkryć prawdę, inni ją zataić. Kto okaże się sprytniejszy? Czy w świecie De Palmy, pełnym podglądaczy, szaleńców i kłamców znajdzie się choć jedna osoba, z którą można sympatyzować?

Okrutne morderstwo, zaginione zwłoki, nieustępliwa reporterka i niezaradni policjanci – z tych składników reżyser utkał perfekcyjny dreszczowiec. De Palma po mistrzowsku zwodzi widza, manipuluje faktami, które sam stworzył, daje wskazówki w jakim kierunku może potoczyć się fabuła, sam zaś wybiera inny kierunek, wprawiając widza w dezorientację i zniecierpliwienie. Znakomicie wykorzystał zasadę Hitchcocka, by widz wiedział więcej niż bohaterowie.

Dzięki tej zasadzie udało się świetnie rozegrać scenę przeszukiwania lokum Danielle – osoba oglądająca tę scenę wie doskonale, gdzie są ukryte zwłoki, ale policjanci wraz z reporterką nie mają o tym pojęcia. Wtedy napięcie sięga zenitu i już do końca utrzymuje się na takim poziomie. Historia zmierza do nieoczekiwanego finału, często zaskakując odbiorcę. Nie od początku jednak film trzyma w napięciu, gdyż nie zaczyna się od hitchcockowskiego trzęsienia ziemi, ale od subtelnej gry z oczekiwaniami publiczności.

Tradycją w hollywoodzkich filmach jest konstruowanie klimatu przy pomocy muzyki. I Brian De Palma też poszedł na łatwiznę, korzystając ze wsparcia wybitnego kompozytora Bernarda Herrmanna, którego rozsławiła współpraca z Alfredem Hitchcockiem. Z De Palmą ów kompozytor pracował także przy Obsesji (1976), nawiązującej poniekąd do Zawrotu głowy (1958) Hitchcocka. Za partyturę do Obsesji Herrmann zdobył nominację do Oscara, ale muzyka w Siostrach również jest genialna i została dopasowana idealnie, tak jakby kompozytor pisał ją pod konkretne sceny.

Słuchając tego soundtracku ma się wrażenie, że te utwory słyszało się w innych filmach grozy, ale ta ciemna kolorystyka kompozycji Herrmanna pasuje jak ulał do tego brutalnego kryminału. Artysta znany był z ignorowania poleceń reżysera, nawet Hitchcock zmieniał zdanie pod jego wpływem (czego przykładem „krzyk” instrumentów smyczkowych w scenie prysznicowej z Psychozy) i w Siostrach widać wyraźnie, że kompozytor miał duży wpływ na ostateczny kształt ścieżki dźwiękowej.

Brian De Palma z chirurgiczną precyzją skonstruował ten film, niczym doktor Frankenstein pozszywał fabułę z części pochodzących z innych filmów i ożywił ją w taki sposób, że masakruje każdego kto zobaczy efekt tego eksperymentu. Przykładem geniuszu reżysera jest scena morderstwa oraz fragment, w którym ofiara doczołguje się do okna. Ten dramatyczny fragment widz może obserwować na ekranie podzielonym na dwie części, drugi punkt widzenia pokazuje tę scenę z perspektywy świadka zdarzenia mieszkającego naprzeciwko. Nie jest to zwyczajny popis techniczny, ale chwyt, który służy wprowadzeniu kluczowej postaci i rozpoczęciu właściwej akcji filmu.

Dzięki takim innowacyjnym zabiegom zwykłe sceny wyglądają oryginalnie i wzmagają większe zainteresowanie. Nie wspomniałem jeszcze o aktorstwie, a warto, gdyż Margot Kidder i Jennifer Salt idealnie wczuły się w klimat opowieści i odegrały swoje role perfekcyjnie. Ten mało znany film De Palmy, przyćmiony przez jego późniejsze sukcesy to nieprzewidywalny thriller, który można postawić na półce zarówno obok jego najlepszych dzieł jak i najlepszych filmów Hitchcocka.

Mariusz Czernic

 

Znany pod tytułami: Sisters / Blood Sisters
Produkcja: USA, 1973
Dystrybucja w Polsce: Brak
Ocena MGV: 4,5/5

=== Obejrzyj cały film ===

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.