W końcu zdecydowałeś się uprawiać własne krzaki. Gratulacje! To początek wspaniałej i fascynującej podróży, która pozwoli ci lepiej zrozumieć unikalność i niepowtarzalność konopi. Ale zanim zrobisz pierwszy krok, warto się dowiedzieć, jakie błędy robią zwykle początkujący, by samemu ich nie powtarzać!

Uprawa konopi może być łatwa i bezstresowa albo ciężka, bolesna i rozczarowująca… ale to zależy tylko od ciebie, od twojego podejścia i techniki.

Jeśli myślisz, że zasadniczo należy zasiać ziarno i podlewać je po wykiełkowaniu, masz rację, bo tak naprawdę potrzeba niewiele więcej. Ale jeśli myślisz, że uprawa to przede wszystkim bombardowanie rośliny nawozami, BARDZO SIĘ MYLISZ!

Jednak zanim przejdziesz to praktyki, odśwież sobie na początek wiedzę botaniczną i zrozum, że konopie to nie maszyna, co oznacza, iż z ich rozwojem związana jest fotosynteza, czyli proces przetwarzania światła, dwutlenku węgla i wody w energię biochemiczną.

Proces ten wspomagany jest obecnością azotu, fosforu i innych składników odżywczych, a jego efektem jest synteza cukrów, protein i związków węgla.

Dla plantatora jest to proces dość prosty i przyjemny, jeśli zdecyduje się on oddać inicjatywę roślinie… co jest niestety problemem dla początkujących, którzy widzą się zwykle w roli kierownika.

Z tego rodzą się niestety same problemy, które często ciężko jest naprawić, jeśli nie słuchamy kolegów z większym doświadczeniem.

Przenawożenie

Pierwsza i najpoważniejsza pomyłka początkujących growerów! Nawozy są czasem konieczne, ale NIGDY bez przerwy i NIGDY na sam początek! Używanie zbyt dużej ilości nawozów – szczególnie sztucznych – szybko poparzy twoją roślinę, co w najlepszym przypadku łączy się z jej długim powrotem do zdrowia, a w najgorszym z jej natychmiastową śmiercią.

OG Kush / high brix, outdoor

Przenawożenie w uprawie konopi jest tak powszechne jak piasek na pustyni. Na każdym forum konopnym roi się od pytań w stylu: „Dałem mojej roślince trochę nawozu, ale zrobiła się żołto-brązowa i nie chce rosnąć. Co mam teraz zrobić?” Odpowiedź jest bardzo prosta: „Wyrwij ją z korzeniami i wyrzuć do kosza”.

Temu smutnemu losowi można jednak łatwo zapobiec poprzez NIESTOSOWANIE ŻADNYCH NAWOZÓW AŻ DO FAZY KWITNIENIA, zrozumienie czym jest NPK na etykiecie butelki i sprawdzenie nasycenia swojego medium składnikami odżywczymi przed zastosowaniem czegokolwiek.

Konopie nie są rośliną-potworem i zazwyczaj wystarcza im niski poziom składników odżywczych, a 90% komercyjnych mieszanek glebowych jest nimi nasycona do przesady, więc rzadko pojawia się potrzeba dokładania czy dolewania więcej. Faktycznie, większość z nich należy rozrobić (gliną, piaskiem, torfem etc.), żeby uzyskać idealne medium do uprawy.

Przelewanie

Konopie zdecydowanie potrzebują wody, ale wymagana ilość jest zawsze proporcjonalna do masy korzenia. Młode rośliny mają jednak bardzo mały korzeń, co oznacza iż potrzebują bardzo mało wody, a będą potrzebowały więcej dopiero wtedy, kiedy trochę podrosną.

W praktyce, roślinę młodszą niż dwa tygodnie należy jedynie OBFICIE zraszać wodą i spryskiwać gęsto donicę w której rośnie. Ma to na celu stymulację korzenia, który ma szukać wody kapilarnej na samym dnie donicy, co wzmacnia przy okazji całą roślinę.

Gdy konopie osiągną 2-3 poziomy liści, możemy je zacząć podlewać mniej więcej raz na tydzień, zwiększając częstotliwość do 4-5 dni, gdy będą miały 4-5 poziomów.

Wczesne kwitnienie konopi

Dokładną częstotliwość należy jednak ustalić samemu, sprawdzając wielkość donicy i temperaturę. Outdoor w ciepłych klimatach rośliny należy podlewać znacznie częściej, niż indoor przy temperaturze 20°C.

By sprawdzić, czy ziemia w donicy jest sucha, można się posłużyć testem patyczkowym. W tym celu bierzemy patyczek i wbijamy głęboko w glebę. Jeśli jest suchy, podlewamy, a jeśli jest wilgotny, zostawiamy roślinę w spokoju.

Wybór nieodpowiedniej odmiany

Nie jestem nawet w stanie policzyć, ile razy miałem do czynienia z plantatorem szukającym pomocy online, ponieważ jego roślina przerosła płot, namiot czy szklarnię, dopiero zaczęła kwitnąć, gdy spadł pierwszy śnieg, albo topy całkowicie zniszczyła szara pleśń, ponieważ klimat, w którym rosła, był dla niej zbyt wilgotny.

Powodem tych problemów jest zawsze zakup nieodpowiednich nasion, poprzedzony brakiem solidnego riserczu, brakiem zrozumienia rożnorodności genetycznej konopi i brakiem szukania profesjonalnej porady.

A genetyka to połowa sukcesu w uprawie konopi! Jeśli wybierzesz właściwą odmianę, twoje szanse na sukces gwałtownie wzrosną, ale gwałtownie polecą w dół, jeśli porwiesz się z motyką na słońce.

Zanim więc kupisz nasiona zastanów się, czy będziesz uprawiał swoje rośliny indoor czy outdoor, czy będziesz mógł kontrolować temperaturę i wilgotność powietrza, czy twoje rośliny będą bombardowane przez ulewy, wystawiane na wichury lub fale upałów.

Weź także pod uwagę ograniczenia twojego pokoju/namiotu do uprawy (wysokość i szerokość) czy warunków klimatycznych, sprawdź szerokość geograficzną i zastanów się, czy masz wystarczającą cierpliwość lub długi sezon na odmiany długo kwitnące, jeśli takie masz na oku.

Sour Tsunami

I dopiero wtedy, gdy ustalisz swoje warunki, możesz zacząć szukać odpowiednich nasion, zawsze pytając bardziej doświadczonych o radę, jeśli nie jesteś czegoś pewny. I kupuj dopiero wtedy, gdy wiesz na 100%, że dasz sobie z daną odmianą radę.

Niecierpliwość

Cierpliwość jest nieocenioną pomocą w uprawie konopi, choć rzadko docenianą. To cierpliwość odróżnia profesjonalistę od amatora!

Konopie są rośliną, co oznacza iż do zakończenia cyklu życiowego potrzebują czasu. Nasiona trzeba wykiełkować i zasiać, a roślina musi przejść przez fazę wegetatywną, fazę kwitnienia i NIE MA TUTAJ DROGI NA SKRÓTY!

W trakcie pierwszej uprawy ten czas powinien zostać spędzony na risercz, naukę i obserowanie tego, co dzieje się z rośliną, a nie na opryski jakimś chemicznym gównem, usuwanie liści czy przyspieszanie całego procesu reklamowanym głośno w sieci preparatem.

Istnieją oczywiście metody na przyspieszanie kwitnienia i do tego naturalne, ale ŻADNA Z NICH NIE JEST ZWIĄZANA Z ODŻYWKAMI W BUTELCE!

Ponadto, gdy roślina zostanie już ścięta, szczyty należy starannie i powoli wysuszyć, a potem zadbać o właściwy curing, jeśli chcemy się cieszyć na koniec produktem wysokiej jakości. W innym wypadku cała gra nie jest warta świeczki i możemy spokojnie kontynuować zakupy u dilera, w coffee shopie, czy w punkcie pierwszej pomocy.

Najlepsze szczyty pochodzą od growerów, którzy nauczyli się cierpliwości i którzy cały czas kontynuują proces nauki! Jeśli chcesz więc ścinać topy nie z tej ziemi, naucz się czekania w spokoju!

Słuchanie niedoświadczonych zawodników

Niektórzy niekoniecznie chcą jednak słuchać i robią wszystko, żeby zabić swoje rośliny, co sprawia, że pojawia się w końcu słowo POMOCY! Gorączkowe szukanie w sieci rozwiązania swojego problemu przeradza się szybko w obsesję i prowadzi do chwytania się pierwszego lepszego sposobu. I nie ma w tym nic złego. Jeśli coś niedobrego dzieje się z rośliną, należy szybko reagować.

Granddaddy Purple

Problem w tym, że początkujący nie są zwykle w stanie odróżnić trafnej diagnozy od nietrafnej i z tego powodu stają się ofiarą innych żółtodziobów, którzy koniecznie chcą im pomóc, samemu nie bardzo mając pojęcia jak… więc wymyślają na poczekaniu bzdury!

Jak tego uniknąć? Sprawdzając kwalifikacje plantatora, który pierwszy wyskakuje online z gotowym rozwiązaniem. Na każdym forum są punkty doświadczenia, ilość napisanych postów, dzienniki uprawy, których używamy, by potwierdzić, że nie mamy
do czynienia z kimś, kto nie ma zbytniego pojęcia o czym mówi.

Sygnałem ostrzegawczym są zwykle słowa: „Uprawiam od niedawna…”, „Tak mi się wydaje…”, „Widziałem coś podobnego na…”, „Masz chyba…”, „Niedawno skończyłem swoją pierwszą/drugą/trzecią uprawę…”, „Ja to bym…”

Nie! Nie! Nie! Słuchamy tylko i wyłącznie ludzi, którzy są w stanie udowodnić swoją ekspertyzę i posługują się przekonującymi argumentami!

Conradino Beb

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s