Nicolas Winding Refn rozważa adaptację „Incala”

incal_moebius_jodorowsky
Scena z „Incala”

Nicolas Winding Refn po raz pierwszy wspomniał o możliwości wyreżyserowania Incala – kultowego komiksu Alejandro Jodorowsky’ego – dwa tygodnie temu na Festiwalu w Cannes serwisowi IndieWire, co automatycznie zelektryzowało kinomanów na całym świecie. Media nie ustają od tej pory w spekulacjach, jaki efekt na publiczność może wywrzeć ekranizacja dzieła uważanego powszechnie za niemożliwe do sfilmowania.

Incal to sześciotomowy komiks science-fiction, który powstał na początku lat ’80 dzięki współpracy chilijskiego reżysera Alejandro Jodorowsky’ego i francuskiego rysownika Moebiusa. Głównym bohaterem komiksu jest niezdarny detektyw John Difool (aluzja do pierwszej karty Tarota), w którego ręce trafia pewnego dnia potężny kryształ Incal, gwarantujący niepodzielną władzę nad wszechświatem lub jego całkowite zniszczenie. O przejęcie nad nim kontroli będą walczyć największe potęgi galaktyki.

Nicolas Winding Refn jest znanym fanem twórczości Jodorowsky’ego, a swoją miłość do niego zaakcentował po raz pierwszy dziękując mu w napisach końcowych do Drive. Także jego nowy film Tylko Bóg wybacza, który jutro wejdzie na polskie ekrany, zawiera dedykację dla kultowego artysty. Sam obraz nosi przy tym wyraźne ślady inspiracji legendarnym westernem inicjacyjnym Kret, który na początku lat ’70 podbił amerykańską publiczność za sprawą północnych pokazów, porywając nawet Johna Lennona.

Reżyser wspomniał o możliwości pracy nad scenariuszem do Incala z Alejandro Jodorowskym na Festiwalu w Cannes, w wywiadzie dla francuskiego serwisu France Inter, ale IndieWire donosi, że Refn rozważa przy tym preprodukcję trzech innych projektów: seksualnego thrillera I Walk With The Dead, adaptacji powieści komiksowej Button Man, a także nowej wersji Barbarelli w formie miniserii telewizyjnej z Ryanem Goslingiem.

Mimo że tę niezwykłą wiadomość „uoficjalniło” w ciągu ostatniej doby kilka serwisów internetowych – anglojęzycznych, jak i polskich – żaden z nich nie dysponuje ani oficjalnym oświadczeniem ze strony reżysera, ani cytatem, ani nawet wyraźną aluzją. W związku z tym musimy niestety poczekać aż sprawa nabierze bardziej wyraźnego charakteru i dowiemy się czy adaptacja kultowego komiksu jest tylko dmuchaniem w gwizdek artystycznej wyobraźni i  rzucaniem strawy dziennikarzom, czy realnym projektem.

 

Źródło: IndieWire / France Inter

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.

%d blogerów lubi to: